zz6

Zatrudnianie personelu latającego w Polsce i UE – krótki przegląd przepisów ogólnych w zakresie samozatrudnienia

Samozatrudnienie (w tym fikcyjne) w Polsce i UE.
 
Zatrudnianie pilotów b2b

Zanim przejdziemy do sektora lotniczego w kontekście nietypowych form zatrudniania przyjrzyjmy się nieco szerzej problematyce samozatrudnienia u nas i w krajach UE. 
Jaka
jest sytuacja prawno-społeczna osób samozatrudnionych w Europie i w
Polsce? Czy są oni wystarczająco chronieni i wspierane przez państwo i
jego instytucje?
 
Skala samozatrudnienia w Polsce i UE.
 
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego  liczba samozatrudnionych  w Polsce przekroczyła 1,5 miliona osób, z kolei Polski Instytut Ekonomiczny szacuje, że ok. 10 % z tej liczby jest to tzw. fikcyjne samozatrudnienie co w tym kontekście oznacza, że dana osoba oficjalnie prowadzi działalność gospodarczą, podczas gdy faktycznie wykonuje obowiązki charakterystyczne dla umowy o pracę. Jako fikcyjnie samozatrudnionych zaklasyfikowano osoby, które spełniają łącznie 3 warunki: 
1. pracują na własny rachunek (z pominięciem rolników),
2. nie zatrudniają pracowników,
3. deklarują, że pracują wyłącznie lub głównie dla jednego klienta (zleceniodawcy).

 Motywacją powstawania tego zjawiska mają być korzystniejsze podatki i składki dla samozatrudnionych.

Według opracowania „Tackling undeclared work in the collaborative economy and bogus self-employment”  opublikowanego na stronie Europejskiego Urzędu d.s. Pracy.

„W zależności od tego, czy stosuje się wąskie czy szerokie kryteria, wskaźnik fałszywego samozatrudnienia w UE wynosi od 0,5% do 4,3% ogółu zatrudnienia.

Europejski Badanie Siły Roboczej (EU LFS) UE stosuje wąską definicję fałszywego samozatrudnienia, tj. tych osób pracujących na własny rachunek bez zatrudnionych pracowników, obsługujących tylko jednego klienta lub dominującego klienta, którego klient decyduje o godzinach pracy. Wynika z niego, że w 2017 roku wskaźnik fałszywego samozatrudnienia wynosił 0,5% ogółu zatrudnienia w UE-28.

Korzystając z szerszych kryteriów, Europejskie Badanie Warunków Pracy (EWCS) z 2015 roku stwierdza, że 1,4% ogółu zatrudnienia to „czyste” fałszywe samozatrudnienie, spełniające mniej niż dwa z trzech następujących kryteriów: (a) posiadanie więcej niż jednego klienta, (b) posiadanie władzy do zatrudniania pracowników i/lub (c) posiadanie władzy do podejmowania istotnych decyzji strategicznych. Dodatkowe 2,9% ogółu zatrudnienia w UE-28 to „szare” fałszywe samozatrudnienie, które spełnia tylko dwa z tych trzech kryteriów. W rezultacie 4,3% ogółu zatrudnienia w UE-28 to fałszywe samozatrudnienie (zarówno „czyste”, jak i „szare”).”

Skala zjawiska jest różna w poszczególnych państwach UE np. w Portugalii wskaźnik ten wynosi 9,3 % a Danii tylko 0,6 % ogółu zatrudnionych.

W początkowym okresie istnienia Unii Europejskiej, prawodawca unijny szczególnie promował przedsiębiorczość oraz samozatrudnienie poprzez ustanowienie przepisów dotyczących tworzenia wewnętrznego rynku. W ostatnich latach zauważalna jest tendencja zarówno w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, jak i w nowych aktach prawnych, która zmierza do zwalczania fałszywego samozatrudnienia.

Według badania EUROFUND „Exploring self-employment in the European Union”:
Około 60 % ankietowanych zadeklarowało, że jest samozatrudniona ze względu na własny wybór,  20 % ponieważ nie miało innego wyboru, a 16 % przez kombinację obu wyżej wymienionych powodów. Wyniki różnią się znacznie w zależności  od płci  i wieku respondentów.

W Polsce wskaźniki te wynosiły odpowiednio 43 , 19 i 28 %. 
Zz9

Definicja samozatrudnienia w UE i jego skutki 
 
Komisja Europejska definiuje osobę samozatrudnioną jako osobę, która „prowadzi działalność zarobkową na własny rachunek, zgodnie z warunkami określonymi przez prawo krajowe„. W wykonywaniu takiej działalności osobisty element jest nadzwyczaj istotny, ale zawsze samozatrudnienie wiąże się z dużą niezależnością w wykonywaniu działalności zawodowej. Definicja ta pochodzi z Dyrektywy dotyczącej zasady równego traktowania mężczyzn i kobiet prowadzących działalność w charakterze samozatrudnionych. Stanowi ona przeciwwagę wobec pracownika, który jest podwładnym i zależnym od pracodawcy. Większość systemów prawnych w Europie (w tym Polska) dokonuje rozróżnienia między pracownikiem a osobą samozatrudnioną poprzez stosowanie „testów prawnych”. Najczęściej stosowanym z nich jest test podporządkowania, który bada, czy dana osoba podlega instrukcjom i kontroli ze strony pracodawcy/klienta. To z kolei wymaga zbadania, na ile osoba samozatrudniona może pracować w sposób elastyczny, czy też po prostu musi wykonywać polecenia swojego pracodawcy. Różnice w definicjach i egzekucji prawa dotyczącego samozatrudnionych w poszczególnych krajach tworzą pole do tzw. „social dumping” i „legislation hunting”.
Social dumping (pol. dumping socjalny) to praktyka polegająca na wykorzystywaniu różnic w zakresie warunków pracy, płac i standardów socjalnych między różnymi krajami lub regionami w celu uzyskania przewagi konkurencyjnej. Jest on często stosowany w kontekście międzynarodowego rynku pracy lub gospodarki. Głównym celem social dumping jest obniżenie kosztów pracy i zwiększenie zysków poprzez korzystanie z tańszych sił roboczych i gorszych warunków pracy.
Legislation hunting (pol. polowanie na przepisy) to praktyka, w której firmy lub jednostki gospodarcze próbują unikać bardziej rygorystycznych przepisów lub regulacji, przenosząc swoją działalność do miejsc o łagodniejszych regulacjach lub bardziej przyjaznych warunkach prawnych. Może to obejmować przenoszenie siedziby firmy lub działań gospodarczych w celu uniknięcia wyższych podatków, bardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących ochrony środowiska, pracy czy standardów biznesowych.

Zz5


Samozatrudnienie B2B – dlaczego?
 
Pracodawcy woleliby zatrudniać personel na umowach B2B (Business to Business) bo:
– Obowiązek zapłaty ubezpieczeń społecznych przechodzi na kontrahenta. W przypadku umowy o pracę część składek pokrywa pracownik, jednak znaczną część pokrywa pracodawca.
– Pracownikowi na B2B nie przysługuje prawo do płatnego urlopu wypoczynkowego. Teoretycznie strony mogą się na taki urlop umówić, ale   wskazywałby on na istnienie stosunku pracy, a tego chcą wszak uniknąć zawierając umowę B2B.
– Odpowiedzialność odszkodowawcza. Dla pracowników na etacie jest ona ograniczona do  kwoty 3 miesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody. Nie ponosi również odpowiedzialności wobec osób trzecich. Jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych przed zarejestrowaniem działalności majątek przedsiębiorcy przepisywany był na żonę, a dalej ustanawiana była rozdzielczość majątkowa. Odpowiedzialność do pełnej wysokości szkody całym majątkiem osobistym dzisiaj nie jest nośnym tematem.
–  Wynagrodzenie za czas niezdolności do pracyPracownik zachowuje  prawo do wynagrodzenia, mimo iż nie świadczy pracy.
 – Pracownikowi przysługuje prawo do diet, odpraw i zachowania okresów wypowiedzenia.

Dodatkowo umowy B2B zawierają zazwyczaj pakiet zapisów, które nie mogłyby znaleźć się w umowach o pracę np. karę za spóźnienia, naruszenia dyscypliny itp.
Za co to wszystko? Za dużo większe wynagrodzenie uwidaczniane na fakturze. Jeszcze raz podkreślam, że nie wszyscy pracownicy są wypychani na B2B, a  wiele osób świadomie wybiera taką formę aktywności zawodowej.

Przepisy w zakresie samozatrudnienia w Polsce
 
Pojęcie ˝samozatrudnienie˝ nie zostało zdefiniowane w przepisach polskiego  prawa pracy. Zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu Pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Zatrudnienie w warunkach określonych wyżej jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy (art. 22 § 1 i 11 Kodeksu pracy).

W myśl art. 281 Kodeksu pracy zawarcie umowy cywilnoprawnej w warunkach, w których zgodnie z art. 22 Kodeksu Pracy powinna być zawarta umowa o pracę, stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika zagrożone karą grzywny. Nie wiem czy wielkości grzywien stanowią obecnie bardziej karę czy zachętę dla naruszających przepisy (np. mandat maksymalnie do 2000 zł, a w przypadku powtarzających się wykroczeń do 5000 złotych).  Tej zmianie przepisów kodeksowych towarzyszyły także odpowiednie zmiany przepisów o Państwowej Inspekcji Pracy przyznające inspektorom pracy prawo występowania z powództwem o ustalenie istnienia stosunku pracy w przypadkach fikcyjnie zawieranych umów cywilnych. Raz na jakiś czas pojawiają się też pomysły, aby to sami inspektorzy przenosili w drodze decyzji pracowników na etat (jeden z postulatów Lewicy w jesiennych wyborach).
Konfrontacja dotychczasowego orzecznictwa sądowego w zakresie  warunków z art. 22 § 1 Kodeksu Pracy z wyrażoną w art. 353(1) Kodeksu Cywilnego zasadą swobody zawierania umów może przynieść wyniki niezgodne z oczekiwaniami umawiających się stron. Granice kontraktowania są szerokie , ale  ogranicza je m.in. sprzeczność z ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Nieważne będą zapisy umowne sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa oraz mające na celu ich obejście. Przez sprzeczność z zasadami współżycia społecznego należy rozumieć w przypadku umów postanowienia naruszające zasady uczciwego obrotu, rzetelności i dobrych obyczajów. Prawo chroni przed wyzyskiem poprzez ograniczenie swobody kontraktowania w sytuacjach, gdzie istnieje rażąca dysproporcja między świadczeniami stron umowy i gdzie jedna ze stron została wykorzystana w wyniku przymusowego położenia, niedołęstwa lub niedoświadczenia. W takich sytuacjach kontrahent pokrzywdzony ma prawo żądać zmiany umowy w celu wyeliminowania tej dysproporcji lub nawet unieważnienia umowy.

Zz1

B2B a podatki
 
Znowelizowana  ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. nr 217, poz. 1588) działalności gospodarczej z jej zakresu przedmiotowego wyłącza czynności, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki:
   1) odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności,

   2) są one wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności,
  3) wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością.

Stosowanie umów B2B uszczupla znacznie wpływy do budżetu państwa, dlatego ustawodawca w 2019 roku zamierzał wprowadzić szeroko komentowany test przedsiębiorcy. Dane które znajdują się w różnych rejestrach  pozwalają ustalić naprawdę wiele.
Konsekwencje uznania umowy B2B są większe niż się powszechnie wydaje i obejmują one nie tylko PIT i ZUS ale także VAT. Samozatrudniony oraz usługobiorca będą zobowiązani do ponownego ustalenia zasad opłacania podatku PIT oraz VAT, a także składek na ZUS. Dodatkowo powinni liczyć się również m.in. z odsetkami, korektami złożonych poprzednio informacji oraz deklaracji podatkowych. Może się okazać, że jesteśmy przedsiębiorcą np. dla ZUS, ale nie dla Urzędu Skarbowego który oprócz skali  podatkowej 8,5% , 19 % zna jeszcze skalę 32 %. Celowo wyżej wyodrębniłem dwa różne kryteria: kodeksowe i podatkowe.
Pracodawca narażony jest dodatkowo na nieprzyjemną sytuację kiedy w dowolnym momencie szczęśliwy początkowo z zarobków pracownik B2B raptem występuje z pozwem o uznanie tej współpracy jako stosunek pracy np. bo postanowił  okres współpracy zaliczyć jako okres pracy w szczególnych warunkach dla zdrowia lub uznał, że jest to jedyna formy ucieczki przed odpowiedzialnością odszkodowawczą która mu grozi.
Przejście na rozliczenie B2B dla pracodawcy może oznaczać problem rozliczaniu niektórych kosztów np. karty multisport dla współpracowników.
 
Czy przyjęte w Polsce rozwiązania są przejrzyste, dobre i skuteczne?
 
 Teoretycznie tak, bo warunki „testu na pracownika etatowego” wymienione w art. 22 Kodeksu Pracy są przejrzyste i proste. Problem jest z jednak z egzekucją tego zapisu. Należy pamiętać, że duża część „pracowników” dokonała świadomego wyboru B2B lub jest zagrożona ekonomicznie w przypadku zmiany statusu zatrudnienia, a przy braku współdziałania z urzędnikiem inspekcji pracy uznanie stosunku pracy w drodze wyroku sądowego jest mało prawdopodobne. Proponowane rozwiązania aby to inspektor pracy bez wyroku sądowego uznawał stosunek pracy niosą za sobą szereg zagrożeń. W efekcie liczba samozatrudnionych w Polsce (w tym fałszywie) jest jedną z najwyższych w Europie ku uciesze korporacji które wykorzystują taki stan. Nawet wprowadzona kilka lat temu  możliwość zapisywania się samozatrudnionych do związków zawodowych (art. 11 pkt 1  Ustawy o Związkach Zawodowych) niewiele zmienia. Bez jednolitych rozwiązań w całej UE raczej trudno liczyć na zmiany dające więcej praw osobom samozatrudnionym zależnie. 
Paradoksalnie zadowolony ze współpracy na zasadach B2B przedsiębiorca, którego próbuje się uznać za zatrudnionego na umowie o pracę może powoływać się na prawodawstwo europejskie m.in. a w szczególności wyrok TSUE w sprawie naszej rodaczki Aldony Małgorzaty Jany i innych pań z Polski i Czech – sprawa C-268/99 – Link –> Wyrok C-268/99. Państwo członkowskie nie może automatycznie odmówić możliwości prowadzenia
działalności tylko na podstawie uznania, że zamierzona działalność jest
zazwyczaj wykonywana pod kierownictwem (założono mylnie, że każda prostytutka musi mieć swojego kierownika odpowiedzialnego). W ten sposób prostytucja
została uznana za działalność gospodarczą prowadzoną na własny rachunek, w takim zakresie, w jakim można stwierdzić, że usługi świadczone są poza jakimkolwiek stosunkiem podległości dotyczącym wyboru aktywności, warunków pracy i wynagrodzenia, na własną odpowiedzialność i w zamian za wynagrodzenie otrzymywane bezpośrednio
i w całości przez osobę prowadzącą taką działalność. Jak widać każda sprawa musi być rozpatrywana indywidualnie przez Sąd.

Zz8

 Jeżeli idzie o tzw. zatrudnianie przez pośredników to prowadzenie takiej działalności reguluje ustawa z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców. Agencja pośrednictwa pracy wymaga wpisu do rejestru podmiotów prowadzących agencje zatrudnienia. Podpisując umowę z pośrednikiem musimy sobie zdawać sprawę z tego, że nasz „pracodawca” może łatwo zniknąć z rynku.


Samozatrudnienie i umowy B2B – czy czekają nas zmiany zasad?

W przestrzeni publicznej pojawiają się u nas też głosy o konieczności rozróżnienia pracowników B2B (workers w od różnieniu od pracowników etatowych czyli employee) na dwie grupy: rzeczywistych freelancerów i samozatrudnionym ekonomicznie zależnym od pracodawców i nadanie praw obydwu tym grupom. Rozróżnianie w ramach kategorii osób samozatrudnionych niezależnych i zależnych gospodarczo od kontrahentów występuje już od dawna na gruncie niektórych ustawodawstw państw członkowskich Unii, takich jak np. Niemcy, Austria, czy Hiszpania i jest przydatne celem nadania osobom samozatrudnionym zależnym gospodarczo od kontrahenta niektórych uprawnień przysługujących pracownikom. 
Należy zwrócić na standardy określone m.in. przez Europejski filar praw socjalnych (EFPS, 2017/C428/09). Zgodnie z tymi standardami, należy wspierać innowacyjne formy zatrudnienia, czyli takie, które zapewniają wysoką jakość warunków pracy. W kontekście tym należy zachęcać do samozatrudnienia. Jednakże osoby samozatrudnione, które pracują w warunkach porównywalnych do pracowników, powinny mieć prawo do odpowiedniej ochrony socjalnej. To podkreśla punkt 5 i 12 Europejskiego Filaru Praw Socjalnych (EFPS). Link–>Proklamacja EFPS
Zz7


 
Nie liczyłbym na jakieś radykalne zmiany przepisów krajowych zmieniające prawa osób samozatrudnionych w najbliższym czasie, gdyż prawo mamy proste, ale jego egzekwowanie z wielu przyczyn praktycznie niemożliwe. Tak jak pisałem wyżej tylko wprowadzenie w miarę jednolitych rozwiązań w Europie może rozwiązać problem tzw. legislation hunting i pojawiło się tutaj zielone światło w tunelu.
Unia Europejska zajmuje się dyrektywą, która teoretycznie ma uderzyć w platformy internetowe np. Uber czy Bolt. Pośrednio może ona objąć zatrudnionych na umowach B2B. Proponowany art. 4 ust. 1 dyrektywy wskazuje, że jeżeli platforma  cyfrowa
sprawuje kontrolę nad wykonywaniem pracy przez osobę wykonującą pracę za
pośrednictwem tej platformy i kieruje pracą takiej osoby, to zakłada
się – poprzez domniemanie – istnienie stosunku pracy.
Wystarczy aby „platforma” wyczerpywała 3 z 7 niżej określonych kryteriów: 

  1. Określała górne limity wynagrodzenia.
  2. Wymagała od osoby przestrzegania określonych zasad dotyczących wyglądu, zachowania wobec odbiorcy usługi lub wykonywania pracy.
  3. Nadzoruje wykonywanie pracy, w tym za pomocą środków elektronicznych.
  4. Ograniczała swobodę wyboru godzin pracy lub okresów nieobecności.
  5. Ograniczała swobodę przyjmowania lub odmawiania zadań.
  6. Ograniczała swobodę korzystania z podwykonawców lub zastępców.
  7. Ograniczała możliwość budowania bazy klientów lub wykonywania pracy dla jakiejkolwiek trzeciej strony.
Wejście w życie dyrektywy wydaje się być kwestią najbliższych 2-3 lat. Atmosfera do jej przyjęcia wydaje się obecnie nadzwyczaj korzystna.
Jeżeli nawet ta dyrektywa nie ureguluje tzw. samozatrudnienia zależnego, to za nią pojawi się następna adresujący ten palący temat.

W następnym wpisie wrócimy już do specyficznych uregulowań dla personelu latającego.

 Nie zapomnij również zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏 



Opublikowano

w

, ,

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *