epbc znak zapyt

Źródła „konfliktu” (interesów) na lotnisku Warszawa Babice (EPBC) – wątek NIEdeweloperski. Może jednak to nie jest JESZCZE problem pozyskania terenu lotniska pod inwestycje?

 

epbc

Niemal każda osoba z którą rozmawiałem na temat ostatnio zamkniętego
lotniska na Bemowie (o „kryptonimie” EPBC, a dawniej ABAŻUR/ASTER)  twierdzi, że motywem działań zarządzającego czyli Centrum
Usług Logistycznych (dalej: CUL) jest chęć przeznaczenia terenu na cele inwestycyjne, a w szczególności deweloperskie. Nie znam cen mieszkań jakie będą tam oferowane😏  Zamiar taki wydaje mi się jednak na dzisiaj mało prawdopodobny. Przekształcenie lotniska na taki teren wymagałoby
silnej woli politycznej na najwyższym szczeblu, obejmującym szereg ministerstw np.
MON, MSWiA, Zdrowia itd.. Nowy rząd nie miał na takie pomysły jeszcze raczej czasu, a CUL z kolei nie jest właścicielem lotniska, tak aby móc go po prostu zbyć. Na dzisiaj większym realnie zagrożeniem dla lotniska jest przebieg trasy S7 przy pasie startowym.

Myślę jednak, że w dalszej perspektywie lotnisko na Babicach podzieli los podobnych terenów w innych państwach Europy. Sorry  – taki mamy klimat.  Zobaczmy o co chodzi tak naprawdę dzisiaj.

Historia lotniska sięga 1916 roku.  Lotnisko wojskowe wybudowano w latach
1946-1950 m.in.: siłami m.in: jeńców niemieckich i junaków.  Istniały wtedy 2 długie skrzyżowane pasy
startowe, 7 hangarów i 3 wieże. Lądowali na nich zarówno Towarzysz Nikita
Chruszczow jak i Prezydent


Richard Nixon (na Air 
Force 2) oraz Charles de Gaulle. 

 
Czy było tam głośno?  Tak. Najlepiej jest to zilustrować zdjęciem  z Cyfrowego Archiwum Bemowa.

Cyfrowe%20archiwum


Następnie w 2000 r. wyprowadziły się z niego wojskowe jednostki
lotnicze, a lotnisko zostało przekazane do MSWiA. Zarządzanie lotniskiem
przejął Lotniczy Zakład Budżetowy MSWiA. Z EPBC latali wtedy zarówno premierzy
Donald Tusk jaki i Jarosław Kaczyński, a występowali tam (nie przysłaniając blasku naszych gwiazd polityki):  Madonna, AC/DC lub rzekomo zainteresowany jego zakupem Michael Jackson.  Od 2011 r. zarządzającym jest CUL podległe Ministrowi Spraw Wewnętrznych. Żeby być bardziej
dokładnym organem założycielskim CUL był Komendant Główny Policji (wtedy
jeszcze bez granatnika😊). Ten właśnie pomysł był jednak miną, a raczej polem minowym, gdzie raz na czas coś wybucha. Inaczej wyglądała rozmowa z lotniskiem bez CUL kiedy jego Dyrektorem z ramienia MSWiA był Pan Zbigniew Mrozek (pilot i instruktor) , a inaczej dzisiaj z Dyrektor CUL, która wydaje się być dobrem menadżerem ale z innej i dla (dominującej w strukturze przychodów) innej branży.

Po co jest CUL? Zacytuję:

Centrum Usług Logistycznych należy do sektora finansów publicznych i
specjalizuje się w działalności hotelarskiej, restauracyjnej oraz cateringowej.
W skład firmy wchodzą dwa hotele w Warszawie, 17 ośrodków
szkoleniowo-wypoczynkowych oraz obiekty świadczące usługi hotelarskie,
zlokalizowane na terenie całej Polski. CUL zatrudnia ponad 300 pracowników,
a  oferta stanowi jedną z największych w kraju baz noclegowych i liczy
ponad 2000 miejsc.

W obiektach CUL można organizować spotkania o charakterze służbowym,
szkolenia i imprezy firmowe dla grup do 200 osób. Przygotowywane są również
przyjęcia okolicznościowe o charakterze prywatnym
.”

Po co dla CUL jest lotnisko? –  otrzymane w promocji i  z dobrodziejstwem inwentarza.

W ramach grupy
Centrum Usług Logistycznych funkcjonuje także Lotnisko Warszawa-Babice,
przeznaczone do obsługi ruchu statków powietrznych lotnictwa państwowego oraz
cywilnego.

 Ponadto, na terenie lotniska istnieje możliwość organizacji imprez
masowych do 100 tysięcy uczestników, o charakterze kulturalnym, sportowym lub
handlowym. Ogromna przestrzeń wykorzystywana jest także na plany zdjęciowe,
filmowe i reklamowe oraz do przeprowadzania szkoleń w zakresie bezpieczeństwa i
doskonalenia techniki jazdy samochodem.

CUL przez lata kasą generalnie nie śmierdział i zaczął jakoś powoli wychodzić na finansową
prostą. Jeszcze w bilansie za 2022 rok wykazywał ok. 21,5 mln  straty z lat ubiegłych (na pewno też po COVID-19, ale cięto tam przez lata koszty z hukiem) i  tenże właśnie
2022 rok zamknął zyskiem netto wartości ok. 5.5 mln. złotych. Proszę spojrzeć na te liczby (moja „analiza” zajęła tylko 5 minut) —> LINK.

Przychody z działalności całkowitej za 2022 r. wynosiły 48.8
mln., w tym z tej lotniskowej to tylko 3.1 mln czyli 6,5 % całości . Dotacji praktycznie CUL nie ma, a zwłaszcza tych związanych z działalnością  lotniska.. Nie znam struktury podziału kosztów, ale przy całkowitym
zatrudnieniu 200 osób, to proporcjonalnie lotnisko „zasługuje” na 13 osób zatrudnionych. To mało jak na te zadania:

  1. Utrzymanie lotniska w gotowości do bazowania i realizacji zadań
    lotniczych przez zgrupowania śmigłowców i samolotów lotnictwa służb
    porządku publicznego oraz lotnictwa Wojsk Lądowych, zabezpieczenie
    realizacji zadań lotniczych przez pozostałe lotnictwo wojskowe, lotnictwo
    sanitarne, przeciwpożarowe oraz lotnictwo cywilne niekomunikacyjne.
  2. Uaktualnianie na bieżąco dokumentacji operacyjnej oraz dokumentacji
    lotniska w zakresie ruchu lotniczego, przekazywanie informacji,
    ograniczeń, ostrzeżeń, publikacji danych o lotnisku.
  3. Świadczenie ograniczonych usług w zakresie zabezpieczenia
    lotno-technicznego oraz transportowego w rejonie lotniska.

Ponadto Centrum Usług Logistycznych przygotowane
jest do realizacji dodatkowych zadań z wykorzystaniem lotniska, zwłaszcza w
sytuacjach występowania zagrożeń, wypadków i sytuacji kryzysowych.
 

Jaki jest z tego wniosek? Ano taki, że lotnisko jest tylko
kamieniem u nogi CUL i jest chyba na ostatnim miejscu na jego liście priorytetów, bo do jednego worka wrzucono zarówno hotele i jak i całkiem poważne lotnisko. Innymi słowy
EPBC „to kwiatek do kożucha” CUL i nikt się tam  samolotami prywatnych podmiotów nie za bardzo przejmuje, bo możliwe, że kotlety schabowe w działalności gastronomicznej innych niże lotnisko obiektów są bardziej rentowne. Nie wiem czy wręcz sam CUL jest zarządzaniem lotniskiem zainteresowany, czy raczej od tego obowiązku nie może się uwolnić, upatrując swoich nadziei w projektowanym odcinku trasy S7. Wińmy więc za sytuacje przerw w działalności EPBC nie tylko CUL, ale cały system,
który działa jak działa. Nie wierzę w to, że CUL zna się na lotnictwie i ma
ochotę tę działalność poznać i rozwijać, to jest wręcz nierealne. Ktoś musi w miarę szybko wyeliminować takie dylematy (kotlet schabowy czy pas betonowy lotniska) i EPBC powinno stać się znowu oddzielnym
podmiotem gospodarczym, finansowanym być może częściowo z dotacji ze względu na swój
strategiczny charakter (tak np. z 4 ministerstw), bo choćby dla celów PR warto na jakiś czas przeciągnąć tam baterię Patriotów z Sochaczewa, tak jak to się działo  parę miesięcy temu. Na hotelarsko-eventowy CUL rzucają się z hukiem okoliczni mieszkańcy (kiedyś lotnisko było cacy dzisiaj jest głośne), ULC, PKBWL oraz środowisko lotnicze i nie ma to nic dla niego wspólnego z wypoczynkiem, gastronomią i rozrywką od których zapewne jest wybitnym specjalistą 😏 

Działające na lotnisku podmioty gospodarcze, po ostatnich podwyżkach mogą mieć przypuszczenie, że oprócz podatków muszą współfinansować hotele albo policję. Wątpię, żeby przy takiej organizacji lotnisko świadczyło bezpieczne usługi na rzecz lotnictwa państwowego czy w razie czego wojskowego.

Tutaj jest pierwsza i zasadnicza przyczyna obecnej sytuacji. Dopóki lotnisko będzie w CUL problem odbijać się będzie czkawką. Nikt nie zadał i nie zadaje pytania czy z takim zarządzającym możliwa jest bezpieczna realizacja założonych celów lotniska.

 AFISowcy kontra CUL – czy CUL postanowił się pozbyć
informatorów i dlaczego?

Nie wiem nic o rozmowach bezpośrednich tych stron, ale przejrzałem materiały przetargowe na zapewnienie służb AFIS  i sam
gdybym był AFISowcem to bym w przetargu nie wystartował, bo wyglądał on na
pułapkę.

Specyfikacja przetargu zawierała mi.in.:

  1.       Nie planowano zatrudnienia AFIS, ale pracę na
    B2B i umowę rozliczaną na faktury na 2 lata. Tak jak pisałem w Polsce piloci
    też tak pracują, jako bodajże w jednym w kraju w Europie. Umowy zlecenia z
    osobami, a fakturowanie usług w ramach działalności to dwie zupełnie inne sprawy (ZUS, odpowiedzialność, itd.). Skoro jedni
    mogą to dlaczego inni nie. Ryba psuje się od głowy.
  2.   O wyborze decydowała nie tylko cena, ale też
    termin płatności. Czy ktoś miałby ochotę na wygranie takiego przetargu i chciał
    dostawać pieniądze np. za pół roku?

  3.   Do umowy konieczne przewiduje wpłatę
    zabezpieczenia i cały katalog kar umownych dla wykonawcy. Teoretycznie do umowy można było nawet dołożyć.
  4.   Wykonawca
    będzie wykonywał czynności AFIS ilości wskazanej przez Zamawiającego w granicy
    godzinowej od 24 do 240 godzin w ciągu miesiąca
    ”. Informator AFIS
    musi z czegoś żyć i  banalne pytanie brzmi: jak w oparciu o te dane  skalkulować ofertę? Powiedzmy, że robimy to w oparciu
    o  w.w. minimalne gwarantowane 24 godziny/m-c i przy założeniu (z powietrza), że średnia krajowa wynagrodzenia
    w 2023 roku to ok. 7000  złotych to daje niecałe
    300 złotych za godzinę (nie jest to na rękę bo trzeba utrzymywać działalność i
    płacić ZUS/podatki, ubezpieczenie bo odpowiedzialność jest spora itp).. Jeżeli jest to jednak  w oparciu o założenie 240 godzin/m-c to informator miałby za godzinę chyba kilkanaście złotych za
    godzinę „na rękę” i wybrałby raczej pracę w Żabce. W pierwszym przypadku byłby on zdziercą, a w drugim umarłby z głodu.

 Nie dziwię się, że nikt taką ofertą nie był
zainteresowany.
 

Sytuacja stała się nieciekawa i chyba ktoś utracił nad nią
kontrolę. CUL grożą roszczenia ze strony użytkowników cywilnych uziemionych na lotnisku, być może AFISowcy będą chronić swoje dobra osobiste w sądzie, bo przedstawiono ich w mojej ocenie w  złym świetle itd.

Przypuszczam, że CUL wyszedł z założenia że
AFIS nie jest lotnisku jednak potrzebny. Sytuacja jest taka, że SARPy ICAO nie wymagają
takiej służby, jest ino jakiś ICAOwski okólnik, korespondencja dla AFIS itp. . Zasady ustalania warunków służby AFIS
leży w gestii państwa członkowskiego.  Bez szerszych konsultacji ze środowiskiem i jakieś wizji
pierwotnie wprowadzono u nas wymóg AFIS dla każdego ATZ i zrobiony cały toporny system certyfikacji
jego personelu. Małe lotniska nie było stać na ten luksus. Niektórzy zauważają, że w USA taka służba nie występuje i
świat się nie zawala, ale to jest temat na oddzielny wpis. Lotniska są zasadniczo kontrolowane i niekontrolowane, a
u nas zrobiło się w ramach tych drugich jeszcze parę kategorii tzn. z AFIS, z
kierownikiem lotów i pozostałe. Nie ma według mnie żadnych szczegółowych
i precyzyjnych prawnych wymagań zakwalifikowania lotniska do poszczególnych z wymienionych klas.  Potem ustawowy wymóg AFIS dla każdego ATZ zmieniono i zacytuję tutaj art.
120 aktualnie obowiązującej
(wymagającej napisania na nowo) Ustawy Prawo Lotnicze:

4. Zarządzający lotniskiem
niekontrolowanym w zależności od potrzeb może zapewnić lotniskową służbę
informacji powietrznej oraz dostępność informacji meteorologicznej w
przestrzeni niekontrolowanej przydzielonej danemu lotnisku w trybie art. 121
ust. 5 pkt 1 lub kierującego lotami, który odpowiada za udzielanie informacji
użytecznych w trakcie wykonywania lotów w ruchu lotniskowym, oraz za udzielanie
informacji przylatującym i odlatującym statkom powietrznym.”

Proszę o przeczytanie uważnie: zarządzający
może (prawo, a nie obowiązek) ustanowić takie służby (AFIS lub Kierownika Lotów), ale nie musi i ma do tego  jeszcze wybór formy. Nie interesuje mnie w ogóle jakieś Rozporządzenie o
Kierowaniu Lotami, bo nie może ono przekraczać swojego zakresu ustawowego upoważnienia. Być może „pokerowe” zagranie CUL, ma związek właśnie z takimi infantylnym i opcjonalnym zapisem ustawowym. Jakoś ani CUL ani ULC nie były łaskawe ujawnić podstaw prawnych rzekomych zarzutów EASA dotyczących AFIS po kontroli kilka lat temu. Sprawa jest dla mnie o tyle dziwna, że EASA nie audytuje lotniska, ale robi ULC i co najwyżej mogło dojść do wytknięcia błędów w tymże nadzorze ULC nad lotniskiem. Zamiast dzisiaj apelować (niedługo już chyba też do episkopatu) o przywrócenie AFIS, trzeba było nie spać jak powstawał w.w. ustawowy zapis.

Lotnisko zostało zamknięte najprawdopodobniej  dlatego, że nie ma obecnie służby (AFIS),
której istnienie Zarządzający zadeklarował w Instrukcji Operacyjnej. Nie widzę (tak na szybko) innej
podstawy prawnej obowiązku utrzymania AFIS. ULC działa w oparciu o przepisy prawa, a  nie odczucia, jak juror w konkursie piękności. Jak nie może i nie musi to ULC pisze bez konsultacji swoje wytyczne, tutaj niestety nie był łaskaw. Podejrzewam, że CUL poprawi teraz w.w. instrukcję i zrobi się ciekawie. 

Winny sytuacji jest moim zdaniem  ULC, który zamiast brylować na konferencjach
bezpieczeństwa w uczelniach akademickich, powinien dążyć do formalnego uregulowania kwestii wymogu AFIS. Do czego jest ULC pisałem nie raz.  Przede
wszystkim należy się przyjrzeć jak robi się to w innych krajach, jakie mogą być
skutki takich regulacji  (zamknięcia
małych lotnisk) czyli wyważyć odpowiednio bezpieczeństwo i rozwój rynku. W
niektórych krajach problem jest taki, że na małych lotniskach ruch pasażerski
przyjmuje nawet AFIS, bo jest on tańszy niż służba kontroli. Granice minimalne i
maksymalne
zastosowania AFIS
mogą uwzględniać wiele czynników np. ruch VFR-IFR,
liczba operacji komercyjnych (A-A, A-B) itd. ULC rozwiązuje typowo problemy, które sam spowodował, a jego związek z bezpieczeństwem lotniczym ma charakter dekoracyjny.

Wiem, że wszyscy chcielibyśmy mieć cudowne
służby lotnicze i lotniska bez opłat. Każdy chce być młody, zdrowy, piękny i bogaty, ale związku ekonomii z bezpieczeństwem nie da się oszukać. To jest nierealne, chyba że  państwo 
dostrzeże rolę sektora General Aviation, tak jak pisałem poprzedni rząd przedodejściem dopiero zauważył jego istnienie. ULC go nie widzi nadal.

Jeżeli AFISowcy z EPBC (mój szacunek za współpracę przez długie lata i trzymam za nich kciuki) nie znajdą porozumienia z CUL, a ULC pomimo aktualizacji instrukcji operacyjnej będzie przebąkiwał o swoich „przekonaniach” w zakresie bezpieczeństwa, to zagrożenie CUL roszczeniami wzrośnie i szefowie MSWiA oraz Ministerstwa Infrastruktury będą mieli temat na ciekawą pogawędkę. Wariantów jest sporo: ktoś straci stołek albo twarz, może ktoś dosypie parę złotych żeby sprawa ucichła itp.

Nie wierzę, że sytuacja na EPBC zmieni się
radykalnie przy obecnym zarządzającym. Jak AFIS nawet wróci to pytanie jest w jakim wymiarze, lotnisko zapewne będzie zamykane z byle powodów, użytkowników będzie się strzyc opłatami itd.. Należy wziąć również pod uwagę bardzo przykrą okoliczność tzn.  że środowisko lotnicze nie ma praktycznie żadnej formy skutecznej reprezentacji chociażby na etapie tworzenia prawa. Media branżowe ograniczają się do relacji bez komentarza. Łatwo jest więc szczególnie pilotów dociskać do ziemi bez żadnych konsekwencji. Do całego bezprawia lotniczego w Polsce wszyscy się już przyzwyczaili.

Jest jednak jedna kwestia której nie rozumiem. Z jednej strony Ministerstwo Infrastruktury oraz Szkolnictwa Wyższego hojnie finansują szkolenia lotnicze  w ramach studiów, organizacje szkoleniowe DTO są zwolnione opłat itd., a z drugiej ogranicza się początkującym adeptom lotnictwa drogę do szkolenia bez reakcji  ze strony tychże ministerstw? A może mały cykliczny przelew od wyżej wymienionych ministerstw rozwiązałby problem?

Temat będzie wracał i to nie jeden raz. Pomysły na w miarę trwałe rozwiązanie problemu są proste: dotacje z innych ministerstw, przywrócenie zarządzania lotniskiem jako zakład budżetowy MSWiA (lub w innej formie, ale jako niepowiązany z odmienną działalnością podmiot) co poprawi rentowność i bezpieczeństwo m,in. lotnictwa państwowego, uregulowanie ustawowe (po dogłębnych konsultacjach) wymogu AFIS (zarówno minimalne i jak maksymalne, tak aby kontrolerów nie zastępowali AFISowcy na sporych lotniskach), … . Trzeba rozwiązać źródło problemów, a nie zajmować się jego skutkami.

Generalnie sprawa jest jak widać
wielowymiarowa. Takie moje 3 grosze na szybko, można się oczywiście ze mną pięknie nie zgadzać, jeżeli gdzieś się mylę to proszę o info ….

Wiem, wiem, wiem. Nikogo nie przekonam, że może
nie chodzić o deweloperów nawet na obecny moment, ale może jednak przynajmniej  warto pomyśleć o innych problemach, bo one są. 😊

 Konflikty z mieszkańcami o hałas- były, są i będą.

Jak to widzą mieszkańcy? –> LINK.

UPDATE. Dnia 6 lutego br. lotnisko wznowiło działalność po osiągnięciu porozumienia CUL –  informatorzy AFIS. Bardzo dobrze się stało!👍  Nie do końca jednak jestem przekonany, że problem został rozwiązany trwale i obawiam się, że bez rozwiązań, o których pisałem wyżej wróci on znowu, być może w innej formie. Trzeba wyleczyć przyczyny, a nie tylko gasić skutki. Oby chociaż w tym roku nie pojawił się tam nowy przykry NOTAM😑.

UPDATE
Lotnisko stało się częścią: „Polityki rozwoju lotnictwa cywilnego w Polsce do 2030 r. (z perspektywą do 2040 r.) 
 

Epbc

Oczywiście nikt nie ruszył palcem w tej sprawie…
 
Temat będzie regularnie wracać … 
 
 Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏

 


Opublikowano

w

, , ,

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *