c10bcc9c ab9e 40eb a541 85de2bcd6945

Aktywność ULC w Internecie – poza stroną internetową organu i „bez żadnego trybu”. „ULCowe trolle”?

Normal
0

21

false
false
false

PL
X-NONE
X-NONE

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-priority:99;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”,serif;}

Staram się myśleć
pozytywnie i próbuję zrozumieć motywacje obu stron każdej „barykady’. 
Mam
jednak dużo dylematów dotyczącej formy działalności urzędników w Internecie, o
której mowa w tytule wpisu.

Z jednej strony
aktywność tak
a może być przydatna do śledzenia najnowszych
trendów, bezpieczeństwa lotów, technologii lotniczych, a także zbierania
informacji nadających się do doskonalenia standardów i procedur bezpieczeństwa
w lotnictwie cywilnym
.

Może jednak przejdę do
przykładów, których nie jestem w stanie zrozumieć  a z
którymi się zetknąłem, chociaż charakter mojej pracy zawodowej nie pozwala mi na
przesiadywanie przed kompem całymi dniami.

Na popularnej grupie
Facebooka „Awiatorzy”, zarejestrowanych jest wielu pracowników urzędu i to
głównie bez kwalifikacji stricte lotniczych. Strona ta przeznaczona jest jednak cytuję:
pilotów, spadochroniarzy, kontrolerów, personelu pokładowego, mechaników, spotterów, freaków i zwykłych lotniczych onanistów..
Urzędnicy rejestrując się w niej musieli dokonać
trudnego wyboru charakteru
swojego uczestnictwa pomiędzy dwoma ostatnimi z wymienionych wariantów. 

Znany radca prawny i
blogger lotniczy dostaje „w promocji” postępowanie dyscyplinarne za wpis na w.w.
zamkniętej grupie od urzędnika ULC. 

Piloci dostają od
swoistego „departamentu karnych postępowań przygotowawczych” czyli działu
legislacyjno-prawnego ULC (nomen omen: LEP, w który nie życzę nikomu jak mucha
wpaść) żądania wyjaśnień w sprawie zamieszczonych materiałów na mediach
społecznościowych. W międzyczasie zarówno środowisko lotnicze jak i nadzorujące ULC
ministerstwo nie może doprosić się krajowych zmian prawnych dostosowujących
nasze prawo do europejskiego. Dział prawny ULC, który je powinien opracowywać
 zgłębia w tym czasie otchłanie Internetu.  Pisałem już o
tym we wpisie
–>  LINK

Urzędnicy „LKE” w
wywiadzie na „dlapilota.pl” wypominają kandydatom zdającym egzaminy teoretyczne
„wpisy z imienia i nazwiska” nieprzychylne dla ULC, a wręcz naruszają ich
nietykalność intelektualną”. Co gorsza oficjele sugerują, że owi
niewdzięcznicy dostępują swoistego aktu łaski obsłużenia ich przez organ w taki
sam sposób jak inni klienci.

Podobnie instruktorzy ubiegający się o certyfikat egzaminatora spotykają się z nieoficjalnymi odmowami uwzględnienia wniosku ze względu na „niewłaściwą współpracę z ULC”.  Można się tylko domyślać jakie są rzeczywiste warunki spełnienia tego „wysublimowanego”  kryterium, kto personalnie dokonuje oceny oraz jaka jest waga oceny aktywności internetowej kandydata w tym szemranym procesie.

Na tym samym portalu
„dlapilota.pl”, którego nazwa jednoznacznie wskazuje adresatów publikowanych
treści, regularnie pojawiają się anonimowi osobnicy, którzy w komentarzach:

– zakładają, że piloci
są oszustami, łamią prawo, nie mają pojęcia o przepisach,

– uznają, że rzekomy
brak pieniędzy dla ULC, jest wystarczającym argumentem, aby nie przestrzegać
przepisów prawa,

– traktują innych
rozmówców „z góry” unikając jak ognia merytorycznych dyskusji.

Taka postawa nie
pasuje do żadnego znanego mi pilota.

C10bcc9c Ab9e 40eb A541 85de2bcd6945

Gdzieś tu ginie powoli powaga państwowego urzędu.  Pracownicy tychże instytucji powinni „strzec autorytetu Rzeczypospolitej Polskiej” oraz dążyć do pogłębiania zaufania obywateli do organów
państwa
” oraz „godnie zachowywać się w pracy oraz poza nią”.

Odnoszę
wrażenie, że niektórzy urzędnicy się pogubili i zamiast zajmować się
swoim głównym celem jakim jest obsługa wniosków zainteresowanych stron oraz
kontrola przewidziana w przepisach szczególnych (kontrola na płycie, audyty
itd.) w ramach źle pojętego uprawnienia „władzy lotniczej” do „kontroli i
nadzoru” monitorują Internet w poszukiwaniu niepokornych i „przestępców”. 
Organy administracji publicznej i organy ścigania różnią się
swoimi funkcjami i kompetencjami. Organ administracyjny zajmuje się
egzekwowaniem przepisów administracyjnych
, podczas gdy organy
ścigania mają za zadanie ściganie przestępstw. Działania ULC w odróżnieniu od innych organów
administracji nie zmierzają do jakiekolwiek rozstrzygnięcia
administracyjnego,
 co powinno być napiętnowane.

Jeżeli urzędnicy
mają za dużo czasu w pracy, to niech lepiej 
skrócą
czas 
przetwarzania wniosków.  Inną, a w zasadzie jedyną
rozsądną alternatywą jest już tylko ograniczenie finansowania urzędu. Nie może
się to wszystko dziać bez wiedzy najwyższego kierownictwa dostojnego tejże instytucji, którzy nie byli łaskawi objąć ich swoją troską. Nie chce mi
się wierzyć, że ktoś zakłada tu możliwość zamknięcia ust (swoistej pacyfikacji)
wszystkim niepokornym i niewdzięcznikom. Nie ukryje się też w ten sposób wielu
problemów, z których najmniejszym jest rzekomy brak środków finansowych urzędu.

Może dobrym
rozwiązaniem byłoby umożliwienie urzędnikom dobrowolnego oznaczenia charakteru
swojej działalności w mediach społecznościowych np. „ULC”, „na służbie”,
„władza lotnicza” , „hucu” żeby nie było niepotrzebnych nieporozumień co do
trybu ich aktywności, bo na dzisiaj występują oni „bez żadnego trybu”.

Być może realny nadzór
przestał być już potrzebny.
Wirtualny nadzór jest dobry do wirtualnego lotnictwa. W wolnej chwili sprawdzę czy VATSIM jest też tak
„kontrolowany”.😆

 

C6cc5640 2f4c 435b B479 51d616c4e68f

Mam nadzieję, że są to
tylko przejawy urojonej, aczkolwiek uleczalnej „lotniczej władczy ludowej”
(wyjaśniałem to pojęcie w innych wpisach), ale są też w końcu granice, których przekraczać
nie wolno. Nie spotkałem się z taką aktywnością innych organów rządowych, bo tam bardziej  pracują niż surfują.
 
Po co to?

 


Opublikowano

w

,

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *