Normal
0
21
false
false
false
PL
X-NONE
X-NONE
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-priority:99;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin-top:0cm;
mso-para-margin-right:0cm;
mso-para-margin-bottom:8.0pt;
mso-para-margin-left:0cm;
line-height:107%;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:11.0pt;
font-family:”Calibri”,sans-serif;
mso-ascii-font-family:Calibri;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-hansi-font-family:Calibri;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;
mso-bidi-font-family:”Times New Roman”;
mso-bidi-theme-font:minor-bidi;
mso-fareast-language:EN-US;}
Każdy pilot musi być posiadaczem licencji lub świadectwa
kwalifikacji oraz stosownych uprawnień, a jednym z warunków ich uzyskania jest zdanie egzaminów teoretycznych. Wyłącznie dla potrzeb tego posta podzieliłem je na trzy kategorie, które różnicują tryb ich zdawania:
1. Pierwsze – czyli egzaminy na licencje LAPL,
PPL na różne kategorie statków powietrznych, BPL i SPL.
2. Zaawansowane – na licencje i
uprawnienia, dla których pilot powinien być
już posiadaczem licencji[1], legitymować się doświadczeniem
lotniczym i odbyć stosowny kurs teoretyczny zakończony egzaminem i mam na myśli
tutaj: CPL, MPL, ATPL, IR, CB-IR i BIR.
3. Krajowe – na licencje, świadectwa
kwalifikacji oraz uprawnienia regulowane przepisami państwowymi.
W tej poście zajmę się egzaminami teoretycznymi na pierwszą licencję w EASA Landzie.
Wybór
kraju licencji i kraju zdawania egzaminów teoretycznych
Na wstępie warto zaznaczyć, że oprócz wyboru ośrodka szkolenia
(ATO/ DTO) kandydat musi również zdecydować się na kraj (nadzór) w którym
będzie ubiegał się o swoją upragnioną pierwszą licencję. Wybór jest duży, bo
może on/ona złożyć stosowny wniosek o jej wydanie w dowolnym kraju EASA Landu
(niekoniecznie w Polsce)[2], biorąc pod uwagę szereg
czynników takich jak:
1.
Koszty:
cena za wydanie licencji i późniejszych uprawnień, … .
2. Czas rozpatrywania wniosków np. Austria
oferuje wydanie licencji w 3 dni od daty wniosku i nikt tam nie recytuje na
wejściu niewłaściwych ustępów art. 35 Kodeksu Postępowania Administracyjnego
tzn. „terminów załatwiania spraw”[3].
3. Jakość usługi: prostota procedur, czytelność
formularzy, możliwość załatwienia sprawy online, niedługo zapewne również możliwość uzyskania
e-licencji o których pisałem niedawno temu itp.
4.
Możliwość
skutecznego kontaktu w języku zrozumiałym dla obu stron np. po angielsku.
Bez względu na w.w. decyzję czeka nas też kolejny wybór tj. kraju w
którym chcemy zdawać egzamin teoretyczny, pamiętając o tym, że cały egzamin
(wszystkie przedmioty) musimy zdać tylko w jednym z krajów EASA Landu[4] i to niekoniecznie w tym w
którym ubiegać będziemy się o licencję.
W żadnym z kolei kraju EASA Landu (za wyjątkiem Polski) nie nazywa
się egzaminów „państwowymi”, bo przeprowadzane są one zgodnie z wymaganiami nie
tegoż kraju, ale EASA[5] oraz nie spotyka się pytań
typu „czy uznaje się szkolenia lub egzaminy z jeszcze innego kraju”,
bo są one „ważne i uznawane we wszystkich
państwach członkowskich bez konieczności spełnienia dodatkowych wymogów lub
poddania dodatkowej ocenie” na mocy art. 67 ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE)
2018/1139 (Nowe Rozporządzenie Bazowe, dalej: NRB) , które jest wyżej w hierarchii
prawa od lokalnych Praw Lotniczych, co brzmi dla niektórych naszych urzędników
jak herezja. Różnic tych jest znacznie więcej np. egzaminator i instruktor
posiadają certyfikaty EASA, a nie upoważnienie i uprawnienie, inna jest
definicja egzaminu praktycznego w przepisach krajowych, a inna w przepisach UE,
itd. Nawet to co nazywamy licencją
turystyczną zgodnie z obowiązującym w Polsce nadrzędnym prawem UE, nazywa się teraz
po polsku licencją pilota prywatnego, bo np. nie każdy pilot latający samolotem
do pracy czyni to w celach turystycznych.
O ile w Polsce najczęściej[6] ośrodki
szkolenia informują, że kandydat będzie musiał przystąpić do egzaminu „państwowego”
w ULC, tak już za granicą w czasie szkolenia można uzyskać porady dotyczące kraju gdzie zdaniem ATO warto
występować o licencję i w jakim z kolei przystępować do egzaminów oraz jakie są
konsekwencje danego wyboru.
Wspólne przepisy europejskie
umożliwiają Polakom wydanie i prowadzenie
licencji w Irlandii, wyszkolenie się w Grecji pod certyfikatem
szwedzkiego ATO, egzamin teoretyczny możemy zdać pod nadzorem austriackim w
Maladze, orzeczenie medyczne uzyskać w Danii, egzamin praktyczny u egzaminatora ze Słowacji na lotnisku w Rumunii samolotem zarejestrowanym w Finlandii, a potem
już przez całe życie latać w Polsce ani razu nie stawiając stopy na ulicy Flisa
w Warszawie. W końcu wszyscy jesteśmy na terenie Europy i jedna z osobistych form poddaństwa z ery
społeczeństwa feudalnego tj. przywiązanie chłopa do ziemi na szczęście już nie
obowiązuje. Nie jesteśmy będąc w Europie
skazani na obcowanie z jedynym właściwym organem zwanym potocznie ULC, który
też powinien zauważyć, że staje się powoli monarchą takim jakim był Jan bez
Ziemi. Na terenie naszego kraju włóczą się mu poddani innych władztw którzy
nie dość, że nie okazują należnego szacunku, to do jednych dopłaca się ze
skarbca (tam gdzie usługa jest poniżej kosztów), a drudzy z kolei zabierają monarsze
historycznie należne daniny. Poddać się,
bo środków na przeżycie jest póki co dostatek czy walczyć też o stan skarbca
państwowego jakością i ceną usług bijąc ościenne kraje – oto jest pytanie. Na
szczęście decyzję o kraju (nadzorze), w którym prowadzimy licencję możemy
zmienić i zwrócić się z wnioskiem do właściwego organu jeszcze innego kraju o
przeniesienie tam posiadanej już przez nas licencji, zwłaszcza wtedy jeżeli znajdziemy odpowiednio ciekawszą ofertę[7].
Gdzie zdawać?
Oczywiście pierwszą ofertą do
rozważenia jest usługa oferowana w naszym
ulubionym urzędzie albo jej atrakcyjnym komunikacyjnie wariancie[8] na wschodniej
rubieży kraju w gościnnym Chełmie, gdzie w Państwowej Akademii Nauk Stosowanych
istnieje również możliwość zdania pierwszych egzaminów teoretycznych[9] na zasadach
identycznych i w terminach zbliżonych do ULC. Takich „filii” na uczelniach państwowych
może być w przyszłości więcej, gdyż widocznie
w opinii organu tylko one dysponują niezbędnym zaawansowanym technologicznie
zapleczem i know-how (monitorowane pomieszczenie, sieć komputerowa z kilkoma
stanowiskami, itp.), a do tego nasz urząd
z dużą nieufnością patrzy na sektor prywatny, co nasz rynek odczuwa na
własnej skórze[10].
Żeby zdać egzamin pod innym nadzorem
(czyli językiem przepisów właściwym organem, który nie koniecznie jest jak się
okazuje urzędem państwowym w naszym rozumieniu), wcale nie musimy wybierać się w
podróż do tego kraju, albo w ogóle wyjeżdżać za granicę. Może on też przyjechać
z braterską pomocą na naszą gościnną ziemię, o czym dalej.
Austriacki właściwy organ (Austro
Control) organizuje egzaminy teoretyczne w wielu krajach takich jak np.
Jordania, USA, Brazylia, Hiszpania, Republika Południowej Afryki i Wielka
Brytania[11]. Jedną
sesję możemy zdawać w USA, a kolejną np. Brazylii lub RPA czyli możliwe jest połączenie
zdawania teorii z podróżą dookoła świata 😊 Skąd taka
aktywność? Szacunek dla klientów i pieniądze. W Austrii funkcje nadzoru
rozdzielono pomiędzy tamtejszy PAŻP (100 % własność rządu, ale ma własny
rachunek wyników) i Aeroklub (bezsilnikowe statki powietrzne). U nas
najprościej ujmując rząd finansuje ULC, a ULC przynosi budżetowi dochody.
Teoretycznie z puntu widzenia budżetu Państwa to wszystko jedno (per saldo zarabia
się lub dopłaca), ale w praktyce różnice są jak widać znaczne.
Pamiętacie
newsa, że nasz ulubiony urząd, został
uhonorowany w połowie 2022 roku niezwykle elitarnymi nagrodami: wyróżnieniem
Znakiem Jakości w konkursie „Przyjazny
Urząd 2022”[12]
oraz Statuetkę i Wyróżnienie Nadzwyczajne „Innowacyjny Urząd”
m.in. za: wdrożenie nowoczesnego
systemu kolejkowego i przeprowadzenie remontu centrum egzaminacyjnego ULC wraz
z poczekalnią oraz uruchomienie pierwszego poza siedzibą Urzędu centrum
egzaminacyjnego w Chełmie?
Automaty kolejkowe najnowszej generacji (podobno
wykorzystują sztuczną inteligencję- AI) wraz ze wspaniałą poczekalnią nie przestraszyły jednak (złośliwcy twierdzą,
że zmotywowały) Austriaków do rozpoczęcia przyjmowania egzaminów teoretycznych na
terytorium naszego kraju, poprzednio w Mielcu[13] a obecnie w Łodzi w Bartolinim.
Za ile egzamin z teorii i czy tylko
cena gra rolę?
W znakomitej większości krajów nie ma tak jak w Polsce jednej
ceny pakietowej za cały egzamin z maksymalną liczbą podejść do niego (4 w przypadku
PPL, LAPL), ale jest cena za próbę podejścia do przedmiotu egzaminu. Cena za
każde podejście do egzaminu (zdane lub niezdane) to zazwyczaj równowartość
kilkunastu EURo. Czy tak jest lepiej? Raczej drożej[14],
zwłaszcza jeżeli kandydat przychodzi do egzaminu nie do końca przygotowany. W
systemach rezerwacyjnych takich krajów może się on/ona zapisać nie na czas
całego egzaminu, ale na czas poszczególnych przedmiotów które zamierza zdawać,
co optymalizuje zajętość stanowisk do zdawania i ma również istotny wpływ na
ewentualne kolejki. Niebagatelnym czynnikiem wyboru kraju do zdawania teorii
jest również jakość zdawania np. czytelne załączniki na iPadzie, płatność
kartą, zaświadczenia elektroniczne itp.
Kiedy można zdawać?
Ilość i długość sesji (ang. sitting: czyli sesja,
posiedzenie, tura[15])
egzaminacyjnych mają zasadniczy wpływ na dostępność egzaminów. Przepisy (a
raczej dobra praktyka) są tutaj elastyczne i właściwy organ może określić
długość sesji[16]
w przedziale od 1 do 10 kolejnych dni[17].
Nasz właściwy organ czyli Prezes ULC preferuje długie sesje, ale zwyczajowo ich
liczba to tylko 11 w skali w roku, gdyby ich było 24 (2 razy w miesiącu) to
przepustowość egzaminacyjna wzrosłaby radykalnie, lecz obawiam się, że wzrost
liczby sesji nie byłby nagrodzony tyloma elitarnymi i ekskluzywnymi nagrodami.
W niektórych krajach centra egzaminacyjne dostępne są przez nieomal wszystkie
dni robocze i nie ograniczają się do jednego miejsca. Nie ma tam postkomunistycznej
Komisji Egzaminacyjnej (taki byt nie istnieje w ogóle w przepisach UE, a w
polskich pytaniach do licencji EASA ona wciąż występuje[18]),
wystarczy żeby odpowiednio przeszkolone
osoby nadzorowały prawidłowość procesu zdawania przy komputerach. Możliwych wariantów
ilości/długości sesji jest wiele np. w jednym z krajów nadbałtyckich centrum
egzaminacyjne dostępne jest co tydzień:
wtorki i środy jest jedna sesja, a w czwartki i piątki kolejna, cena egzaminu zależy wyłącznie od ilości
czasu przewidzianego na egzamin i jest tam taniej niż w Polsce – bez hucznego
rozgłaszania rocznych planów i poszczególnych sesji. Ale jak ktoś lubi … .
Kto układa pytania do bazy
egzaminacyjnej?
Pytań do pierwszych licencji nie układa EASA, aczkolwiek
niewykluczone jest, że do tego w przyszłości dojdzie i jest to zadanie które
póki co realizują krajowe właściwe organy. Na razie trwają prace w EASA nad
specyfikacją tzw. celów szkoleniowych do tych licencji i na ich podstawie
będzie można precyzyjniej adresować pytania. Na stronie EASA można znaleźć cele
szkoleniowe tylko dla egzaminów zaawansowanych, ale niektóre nadzory publikują już
ich swoje wersje również dla egzaminów do pierwszych licencji.
Zakres pytań póki co określają sylabusy publikowane i
zmieniane co jakiś czas przez EASA[19].
Tzw. właściwy organ powinien za tym
zmianami i sylabusem nadążać modyfikując odpowiednio bazę pytań. EASA określa również
procedury egzaminacyjne[20].
Czy każdy kraj tworzy pytania do
swojej bazy pytań?
Nie. Wiele krajów w tym wspomniana Austria, Czechy,
Słowacja, Rumunia, Malta, itd. wykorzystują bazę pytań przygotowanych przez
wyspecjalizowane ATO[21]
, które dostosowuje je również do potrzeb danego kraju (np. przez włączanie map
lotniczych z jego terytorium lub niektórych uwarunkowań lokalnych). Pytania do
egzaminów kraje te otrzymują od AIRCADEMY za darmo, bo gratis to uczciwa cena. Jedynym warunkiem współpracy jest zgoda organu na publikację pewnej ilości
przykładowych pytań na stronie tego ośrodka, co go z kolei promuje. Zakres
pytań obejmuje samoloty, śmigłowce, szybowce i balony, a każdy kraj może też
mieć realny wpływ na ich treść. Baza ta jest na bieżąco aktualizowana, bo
wszystkie tajne bazy mają to do siebie, że po jakimś czasie stają się za
niewielką opłatą jawne. Czy tak naprawdę powinny być tajne to temat na
oddzielną dyskusję, ale warto tu chociażby przeczytać wyrok Trybunału
Konstytucyjnego dotyczącego wątpliwości, czy pytania egzaminacyjne na prawa
jazdy podlegają ujawnieniu w trybie informacji publicznej (wyrok z 7 czerwca
2016 r. (K 8/15 )):
„(…) w ocenie Trybunału, publiczny
dostęp do testów z egzaminów, które już się odbyły, nie narusza wolności i praw
innych osób i podmiotów gospodarczych, nie zagraża też porządkowi publicznemu,
bezpieczeństwu lub ważnemu interesowi gospodarczemu państwa. Nie mieści się
również w katalogu wyjątków wskazanych w art. 5 u.d.i.p. (prywatność osoby
fizycznej lub tajemnica przedsiębiorcy)”oraz wskazywano, że: ,,Znajomość pytań
powinna być odbierana nie jako zagrożenie dla poziomu nauczania, a wręcz
przeciwnie –jako korzystny element procesu nauczania. Powszechnie wiadomo, że
zazwyczaj osoby dobrze przygotowane śledzą pytania egzaminacyjne z lat
ubiegłych i weryfikują swoje umiejętności z wymaganiami stawianymi na egzaminie
w latach ubiegłych. Samo zapoznawanie się z pytaniami z lat ubiegłych każe
sięgnąć do źródeł wiedzy, książek, podręczników, nie sposób traktować tego
inaczej jak pogłębiania wiedzy. Jak zauważają uczestnicy postępowania,
udostępnienie pytań maturalnych, pytań z egzaminu gimnazjalnego czy pytań na
aplikacje prawnicze z lat ubiegłych nie zniweczyło celu owych procedur
egzaminacyjnych, jakim jest rzetelna weryfikacja wiedzy osób przystępujących do
tych egzaminów.”
„Mimo że w teorii
nie ma różnicy między teorią a praktyką, to w praktyce jest”[22]„
Celem kursu na licencję w moim przekonaniu, nie jest tylko zaliczenie jako takich egzaminów, ale przede wszystkim przygotowanie kandydata do bezpiecznego i efektywnego latania. Gruntowne i wszechstronne przygotowanie teoretyczne pozwala uczniowi pilotowi wykorzystać zdobytą wiedzę podczas części praktycznej szkolenia.
Wydaje się wręcz oczywiste, że baza pytań egzaminacyjnych
powinna realizować w.w. cele, lecz nie w każdym kraju tak niestety jest.
Szczególnie u nas pytania egzaminacyjne dotyczą co prawda zakresu przedmiotów,
lecz z bezpieczeństwem i efektywnością latania nie zawsze mają wiele wspólnego[23].
Pytania nie powinny też wprowadzać w błąd, być zagadkami logicznymi, dotyczyć zagadnień stricte teoretycznych i przede
wszystkim koncentrować się na aktualnych zagadnieniach bezpieczeństwa i tak w
FAA wiele pytań związanych jest np. ze zjawiskiem oblodzenia gaźnika, kiedy takich
wypadków i incydentów było w naszym kraju całe mnóstwo. Jakość pytań ma
zasadniczy wpływ na bezpieczeństwo wykonywanych operacji, a kandydat może
uzyskać przeświadczenie, że przygotowując się do egzaminu z pomocą
przykładowych pytań egzaminacyjnych i w końcu zdając egzamin teoretyczny
właśnie odpowiednią wiedzę posiadł. Wcale tak jednak być nie musi, zwłaszcza w
sytuacji jeżeli organ odpowiedzialny za przygotowanie pytań nie prowadzi
właściwej i aktualnej w stosunku do obecnych realiów i wymogów EASA bazy pytań
i stanowi to poważne zagrożenie
bezpieczeństwa dla wykonywanych później przez pilotów operacji
lotniczych.
Ośrodki prowadzące
szkolenia stają też przed kuriozalnym i niepotrzebnym dylematem czy uczyć tego
co jest w przepisach EASA i ma to związek z bezpiecznym lataniem i/lub/albo
uczyć zagadnień które występują na egzaminach teoretycznych, które zasadniczo
od tych tematów odbiegają. Zdawalność
egzaminów teoretycznych jest też jednym z kryteriów oceny ośrodka przez klientów
i nadzór lotniczy. Rozbieżność ta jest
mniejsza w innych krajach EASA Landu, więc jednym ze sposobów złagodzenia omawianego
problemu jest uczenie przyszłych pilotów
czego potrzeba i co wymagają przepisy, a potem rekomendowanie uczniom pilotom zdawania
egzaminów w innych nadzorach lotniczych, gdzie ten rozdźwięk jest mniejszy. Kandydatom,
którzy właśnie zdali lub zamierzają zdawać egzaminy w naszym ulubionym organie[24] mogę polecić dodatkową
weryfikację swojej wiedzy za pomocą np. przykładowych pytań Austro Control (być
może doczekamy się egzaminów teoretycznych nadzorów innych państw np. w
Warszawie) opublikowanych na tej stronie
–> LINK lub dostępnych
Internecie baz przykładowych pytań innych państw.
[1]
za wyjątkiem kursów MPL i ATPL zintegrowany
[2]
Patrz: FCL.001
[3]
Licencje i prawa jazdy podlegają załatwieniu w oparciu o to samo kpa, a na
prawo jazdy czeka się ok. 10 dni.
[4]
Patrz: FCL.025(a)(1)
[5]
Która państwem raczej nie jest
[6]
Z przyczyn historycznych, mętnych zapisów w podrzędnej w stosunku do NRB
ustawie Prawo Lotnicze i mylnego przekonania niektórych urzędników co do tej
hierarchii.
[7]
Patrz: ARA.GEN,360
[8]
Można tam dolecieć samolotem, ale jeśli nie mamy jeszcze licencji? Prawidłowych
odpowiedzi jest sporo: kolega pilot, lot szkoleniowy albo S17.
[9]
Co jest o tyle dziwne, że ta zacna uczelnia szkoli do licencji i uprawnień
zaawansowanych
[10]
Przykłady w postach o egzaminatorach i zdawaniu języka angielskiego w Polsce
[12]
https://www.ulc.gov.pl/pl/aktualnosci/5919-ulc-wyrozniony-znakiem-jakosci-w-konkursie-przyjazny-urzad-2022
[13]
https://ato.royalstaraero.pl/egzaminowanie-2/informacje-og%C3%B3lne
[14]
W Polsce egzamin teoretyczny do PPL kosztuje 359 złotych, w omawianej Austrii
9*14Euro jeżeli zdamy egzamin za pierwszym razem
[15]
Mamy sesję, bo taka nazwa zachowała się chyba z poprzedniego systemu
[16]
GM1.FCL.025
[17]
Umożliwia to na douczenie się w czasie sesji, ale oddala do kolejnego miesiąca
następne możliwe podejście.
[18]
Plus cała seria nieistotnych z punktu posiadacza licencji wyborów: Prezes, LKE
czy Minister.
[19]
Np. AMC1.FCL.115 i 120, 210 i 215 ;
AMC1.SFCL130 itd.
[20]
Patrz: ARA.FCL.300
[21]
https://aircademy.com/ecqb-ppl/
[22]
Profesor Andrzej Dragan „Kwantechizm czyli pułapka na ludzi”
[23]
Co prawda pytania są oficjalnie tajne,
ale rozmawiając z kandydatami, którzy ostatnio zdawali egzaminy, obserwując serwisy udostępniające ich treść, ich
przykłady na stronie ULC, czy komentarze na bieżąco publikowane przez
zdających na serwisach społecznościowych
można dojść do takich właśnie wniosków.
[24]
Rozbawił mnie komentarz na jednym z serwisów społecznościowych, gdzie
szczęśliwa kandydatka po otrzymania licencji nazwała nasz organ „Prezesem Ulczyku”
😊




Dodaj komentarz