tlen dla życia – fundamentalna dla swobody działania i rozwoju.
Niestety, nadmierne ograniczenia i absurdalne przepisy dotyczące dostępu
do niej przyczyniają się do jego powolnego zabijania. Choć brak
programu rozwoju małych lotnisk w Polsce jest problematyczny, to ograniczenia w
przestrzeni powietrznej stanowią dziś główną przeszkodę wzrostu tego rodzaju lotnictwa, co negatywnie wpływa na rozwój całego sektora
lotniczego. Obecnie lotnictwo powszechne nie jest traktowane nawet jako ubogi krewny
w porównaniu do lotnictwa transportowego i państwowego, co świadczy o
niezrozumieniu jego roli i wpływu na te dwa rodzaje lotnictwa. Ten brak
zrozumienia skutkuje tym, że minister właściwy do spraw transportu koncentruje się głównie na kwestiach transportowych,
zaniedbując szeroki rozwój całego sektora lotniczego.
Artykuł 119 ust. 1 Ustawy Prawo Lotnicze jednoznacznie stanowi, że polska przestrzeń powietrzna jest dostępna na równych prawach dla wszystkich jej użytkowników. Niestety, te zasady są systematycznie naruszane, co prowadzi do rażącego gwałcenia prawa równego dostępu.
Nadużywanie uprawnień przez Ministerstwo Infrastruktury
Minister Infrastruktury, w Rozporządzeniu z dnia 5 marca 2019 r, w sprawie zakazów lub ograniczeń lotów na czas dłuższy niż 3 miesiące bezprawnie ustanawia ograniczenia dostępu do przestrzeni powietrznej na czas nieokreślony, przekraczając swoje uprawnienia. Ustawa Prawo Lotnicze w Art. 119 ust. 4 pozwala na wprowadzenie ograniczeń na czas dłuższy niż 3 miesiące ale z jasno określonym okresem obowiązywania. Tymczasem Ministerstwo Infrastruktury wprowadza bezterminowe zakazy, łamiąc tym samym prawo.
(„Zarządzanie ruchem lotniczym w polskiej przestrzeni powietrznej„)
przez to ministerstwo polega na wprowadzaniu ograniczeń
dostępu do przestrzeni powietrznej za pomocą tego właśnie artykułu, a do tego celu służy Art. 119 ustawy. Aby jakiekolwiek ograniczenie/zakaz przestrzeni mogło być zastosowane w zarządzaniu
przestrzenią powietrzną, powinno ono przejść procedurę ustanawiania
przewidzianą w Art. 119 Prawa Lotniczego, a nie ją omijać. Nawet szanując prawo PAŻP do wprowadzania ograniczeń do 3
miesięcy, żadna ze stref ograniczeń nie mogłaby być stosowana dłużej niż ten czas
od momentu, kiedy została zdefiniowana. Ograniczenia przestrzeni
powietrznej muszą być jasno określone, czasowe i oparte na rzetelnych
analizach oraz potrzebach środowiska lotniczego.
praktyce Ministerstwo tworzy też „przepisy ruchu lotniczego”, które
ograniczają dostęp do przestrzeni powietrznej, mimo że są one już
uregulowane na poziomie unijnym, np. w Rozporządzeniu (UE) 923/2012
(SERA). Prowadzi to do nieuzasadnionych ograniczeń, które nie mają
podstaw w krajowym ani międzynarodowym prawie lotniczym.
do systematycznego naruszania praw użytkowników przestrzeni powietrznej,
co jest nie do przyjęcia w kontekście poszanowania praw i regulacji
lotniczych. Właściwe zarządzanie
przestrzenią powietrzną wymaga przestrzegania przepisów i respektowania
praw użytkowników tej przestrzeni.
Kto NIE stoi na straży prawa równego dostępu do przestrzeni?
Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego
analizach, raportach oraz przepisach, są tej organizacji obce, co stawia
pod znakiem zapytania jej zdolność do sprawowania funkcji nadzoru
lotniczego.
PAŻP (Polska Agencja Żeglugi Powietrznej)
PAŻP ma swoje ustawo przypisane cele (bezpieczeństwo lotów) i nigdy nie będzie obiektywnym arbitrem w sporach dotyczących dostępu do przestrzeni. Niedawno agencja przeprowadziła konsultacje, podczas których kluczowym argumentem wprowadzenia wymogu korzystania z transponderów w strefach TMZ (Transponder Mandatory Zone) był zaskakująco argument wygody kontrolerów. Z racji swojego umocowania agencja będzie stawiała w pozycji uprzywilejowanej lotnictwo komunikacyjne, wojskowe i ostatnio wrzucone jej drony. Można tu mówić o jawnym konflikcie interesów.
Wprowadzenie elastyczności przestrzeni powietrznej, reklamowanej jako narodowy sukces, w praktyce stało się źródłem problemów. Ogromna ilość rezerwowanych i aktywowanych strefy ograniczeń uniemożliwiają zaplanowanie lotu z wyprzedzeniem oraz jego wykonanie zgodnie z planem.
Oczywiście uwagi te są natury ogólnej, bo chyba każdy pilot ceni PAŻP za profesjonalizm naszych kolegów kontrolerów i FISowców.
Ministerstwo Infrastruktury
Komitet, który powinien dbać o równość dostępu ignoruje swoje podstawowe zadania. Ten organ doradczy, powołany przez Ministra Transportu, Ministra Obrony Narodowej oraz Ministra Spraw Wewnętrznych, działa w sposób, który nie sprzyja równości i transparentności i trudno znaleźć praktyczny jego istnienia. W ramach komitetu lotnictwo cywilne reprezentuje ULC, postrzegany w środowisku jako urząd „antylotniczy”.
Prawo unijne
Dlaczego
Polska staje się krajem, gdzie równość dostępu do przestrzeni
powietrznej jest ograniczana dla potrzeb lotnictwa powszechnego, skoro
zasady jednolitego nieba obowiązują w całej Europie? „ROZPORZĄDZENIE
KOMISJI (WE) NR 2150/2005 z dnia 23 grudnia 2005 r. ustanawiające
wspólne zasady elastycznego użytkowania przestrzeni powietrznej”
obowiązuje bezpośrednio w Polsce i ma nadrzędną moc nad ustawą Prawo
Lotnicze. Prawo krajowe nie zostało dostosowane do tego
rozporządzenia, a krajowymi regulacjami wyjęto z niego to, co było
wygodne.
4 tegoż Rozporządzenia nakłada na państwa członkowskie obowiązek
zapewnienia strategicznego zarządzania przestrzenią powietrzną, które
obejmuje: regularny przegląd wymagań wszystkich użytkowników
przestrzeni, ustanawianie kryteriów i procedur zapewniających tworzenie i
stosowanie bocznych i pionowych granic przestrzeni powietrznej, ocenę
krajowych struktur przestrzeni powietrznej oraz ustanowienie mechanizmów
konsultacji pomiędzy osobami lub organizacjami.
odpowiedzialna funkcja zarządzania dobrem narodowym, jakim jest
przestrzeń powietrzna, wymaga powołania organu reprezentującego szerokie
spektrum użytkowników, który nie ma jedynie funkcji doradczej jak
Komitet Zarządzania Przestrzenią Powietrzną. Powinien on mieć również
zdolność do rozpatrywania odwołań w przypadku zaistnienia ewentualnych
konfliktów (przykład w 4.16 w LINK) i nie być zaangażowany w bieżący proces zarządzania
przestrzenią na poziomach przedtaktycznym i taktycznym, aby uniknąć sytuacji, że
ocenia on samego siebie.
Prawo Lotnicze nadaje Ministrowi właściwemu ds. transportu kompetencje w zakresie ograniczania
dostępu do przestrzeni, powoływania komitetu doradczego odpowiedzialnego
za kształtowanie zasad zarządzania i wykorzystania przestrzeni
powietrznej przez wszystkich użytkowników oraz określania warunków i
sposobu korzystania z przestrzeni powietrznej. Z kolei zgodnie z Ustawą o
PAŻP, organ ten odpowiada za zarządzanie przestrzenią powietrzną, co jak można się domyślać
obejmuje również strategiczne zarządzanie, o którym mowa w unijnym
rozporządzeniu. Jedna ustawa sobie, druga sobie… O wymaganych rozporządzeniem unijnym regularnych przeglądach potrzeb użytkowników przestrzeni powietrznych, opisania strategii powietrznej, określaniu (definiowaniu) działań wymagających rezerwacji lub ograniczenia przestrzeni powietrznej, ustanawianiu kryteriów i procedur zapewniających tworzenie struktur przestrzeni powietrzne w regulacjach krajowych zapomniano. Kompetencje i procedury ustanawiania, zmiany i likwidacji struktur przestrzeni powietrznej oraz sposób oceny wraz z kompleksową oceną struktur powietrznych wymagają bardziej precyzyjnego uregulowania. Brak tych uregulowań przekłada się na ilość i wielkość rezerwowanych przestrzeni.
krajowymi przepisami, a PAŻP zgodnie z unijnymi, co prowadzi do
niejasności w zakresie odpowiedzialności i kompetencji. Brak
oddzielnego, obiektywnego i decyzyjnego organu Strategicznego
Zarządzania Przestrzenią Powietrzną, jak w innych krajach, jest tutaj
zasadniczym problemem. Ani konsultacje prowadzone przez PAŻP (mam poważne wątpliwości co do ich prawnego umocowania), ani konsultacje zmiany
rozporządzeń Ministerstwa Infrastruktury nie zastąpią konieczności
istnienia takiego organu.
Konsekwencje Praktyczne
CTRy, ATZy i TMA: Polskie strefy kontrolowane lotnisk (CTRy), strefy ruchu lotniskowego (ATZy) i rejony kontrolowane lotnisk (TMA) są jednymi z największych w Europie, co znacząco utrudnia swobodny dostęp do przestrzeni powietrznej. Wprowadza się procedury, które zmuszają pilotów do uzyskiwania telefonicznej zgody na wlot wlot do ATZ, co jest praktycznie niemożliwe, gdy nikt nie odbiera telefonu. W Polsce nie było nigdy rzetelnej dyskusji na temat na temat wprowadzenia przestrzeni klasy E, która mogłaby przyczynić się do rozwoju rynku lotniczego i poprawy bezpieczeństwa.
TSA i strefy P, R, D: Tymczasowe strefy wydzielone (TSA) mogą wyłączyć z użytkowania cywilnych statków powietrznych znaczną część kraju. Strefy ograniczone R są często ustanawiane bez uzasadnienia, bez związku z bezpieczeństwem ani hałasem. Podobne problemy dotyczą wielu stref TRA.
Przemyt ograniczeń: Ograniczenia minimalnych lotów nad miastami mają na celu wykluczenie pewnych kategorii statków powietrznych z przestrzeni powietrznej, a nie ochronę przed hałasem czy zagrożeniami. Analogicznie bezprawne jest wyznaczanie tras dolotowych do lotnisk z ATZ w przestrzeni niekontrolowanej poza granica tych rejonów przemycane w instrukcjach operacyjnych tych lotnisk.
Polecam lekturę pracy doktorskiej Łukasza Chwaścińskiego „DYNAMIKA ZMIAN PRZESTRZENI POWIETRZNEJ POLSKI„ i zacytuję z niej: „Lotnictwo powszechne w zakresie dostępnej przestrzeni powietrznej znajduje się pod stałą presją i w ostatnich latach mierzy się z coraz większymi ograniczeniami w zakresie dostępnej przestrzeni powietrznej. „. Mowa jest tam też o braku merytorycznych podstaw ograniczeń i skupieniu decydentów na lotnictwie wojskowym i komunikacyjnym, co podważa zasadę równości o której mowa była na początku.
Przed nami stoi wprowadzenie przestrzeni klasy U (integracja z lotnictwem bezzałogowym), obawiam się, że przy obecnej postawie naszych lotniczych włodarzy ograniczy ona nieadekwatnie autonomiczną przestrzeń klasy G.
Potrzeba Działań
Polskie lotnictwo cywilne potrzebuje pilnych reform. Konieczne jest ścisłe przestrzeganie prawa i eliminacja nadużyć ze strony urzędników.
Ich próby szabrowania, rozdawania lub kontroli niekontrolowanej przestrzeni klasy G, która stanowi fundament wolności latania, są działaniami szkodliwymi i bezmyślnymi. Naruszają one nie tylko zasady równego dostępu do przestrzeni powietrznej, ale także podważają autonomię lotnictwa, która jest istotna dla rozwoju tej branży.
Polskie lotnictwo cywilne potrzebuje gospodarza, a nie grabarza. Na dobry początek wypadałoby przestać tylko przeszkadzać w jego rozwoju, a do tego potrzebne jest radykalna zmiana podejścia naszych lotniczych włodarzy.



Dodaj komentarz