Zakłócenia GPS? Szukaj wyżej

Nawigacja · Bezpieczeństwo Lotnicze

Przez lata wskazywaliśmy na Kaliningrad. Nowe badania naukowe pokazują, że część zakłóceń nad Europą spada na nas z orbity.

gnnns

Kaliningrad jako wyjaśnienie zakłóceń GNSS nad Bałtykiem funkcjonuje w środowisku lotniczym od lat. NOTAMy, raporty OPSGROUP, dyplomatyczne protesty krajów nadbałtyckich — wszystko krążyło wokół jednego adresu. Naziemne stacje zagłuszające w rosyjskiej enklawie są dobrze udokumentowane. Problem w tym, że fizyka nie pozwala Kaliningradowi dosięgnąć jednocześnie Finlandii, Włoch i Grenlandii, a właśnie to obserwowano — wielokrotnie, od 2019 roku.

2 czerwca 2026 roku na arXiv ukazała się praca Chasing Lightning autorstwa naukowców z University of Texas i Stanfordu. Siedem lat danych z 165 stacji referencyjnych, trzy niezależne metody identyfikacji i przechwycenie sygnału IQ jednocześnie w Amsterdamie i Trondheim dały jednoznaczną odpowiedź: część zakłóceń GPS L1 nad Europą pochodzi z rosyjskich satelitów wczesnego ostrzegania na orbitach Mołnija.

Skąd wiemy, że to nie Kaliningrad

Naziemny nadajnik zagłuszający ma horyzont radiowy. Może dosięgnąć samoloty na trasach przelotowych w promieniu kilkuset kilometrów — to realne i udokumentowane zagrożenie. Ale incydenty badane przez Clementsa i współpracowników były widoczne jednocześnie na stacjach oddalonych o tysiące kilometrów, z identycznym podpisem czasowym w ciągu jednej sekundy. To wyklucza jakiekolwiek źródło naziemne lub lotnicze.

Identyfikacja sprawcy wymagała trzech lat pracy po pierwszych obserwacjach. Kluczowy przełom nastąpił 11 lutego 2026 roku, gdy podczas silnego incydentu dwa szerokopasmowe rejestratory IQ przechwyciły 2,3 sekundy sygnału. Analiza różnicy czasu dotarcia (TDOA) wskazała jeden obiekt: Kosmos 2546 (NORAD 45608), satelita rosyjskiej konstelacji wczesnego ostrzegania EKS na orbicie Mołnija. Prawdopodobieństwo dopasowania — cytując autorów — numerycznie nieodróżnialne od jedności.

Jeśli te zakłócenia są celowe, zwiastują jakościową eskalację w dziedzinie zagłuszania GNSS. Potencjał geograficzny źródeł kosmicznych jest nieporównywalny z naziemnymi.

Dwie różne ligi

Do tego uderza jednocześnie w GPS L1, Galileo E1 i BeiDou B1C — bo to ta sama częstotliwość nośna 1575,42 MHz. Rosyjski GLONASS pracuje gdzie indziej (1602 MHz) i jest na to zakłócenie odporny — ale w certyfikowanej avionice lotniczej GLONASS nie jest samodzielną podstawą nawigacji, więc w kokpicie ta różnica nic nie zmienia.

Centrum zakłóceń to rejon Bałtyku — jedna z polskich stacji pomiarowych sieci IGS zarejestrowała rekordowe −10 dB w 2025 roku. Zdarzenia trwają kilka sekund, ale potrafią się powtarzać kilkakrotnie w ciągu jednego dnia. I co istotne: nie są losowe — wyraźnie koncentrują się w dni robocze i godziny pracy UTC. Autorzy piszą wprost, że czysto przypadkowe zjawisko wykazywałoby rozkład jednostajny w czasie. To nie wykazuje.

Autorzy nie twierdzą, że wszystkie zakłócenia nad Bałtykiem pochodzą z orbity. Wręcz przeciwnie — podkreślają, że naziemne źródła nadal istnieją. Pokazują jednak, że od 2019 r. występowała dodatkowo druga kategoria zakłóceń o zasięgu kontynentalnym, której nie da się wyjaśnić nadajnikiem naziemnym.

Przez lata dyskusja o odporności nawigacji lotniczej na zakłócenia GNSS toczyła się w kontekście naziemnych stacji zakłócających. Nowe badania dokumentują siedem lat systematycznych incydentów ze źródła, którego nie da się zneutralizować metodami stosowanymi wobec zakłóceń naziemnych.

Powrót do DME i VOR jako warstwy zapasowej to nie sentyment za epoką przed-satelitarną. To techniczna konieczność w środowisku, w którym orbita staje się polem walki informacyjnej. Warto, żeby ta konkluzja dotarła nie tylko do pilotów, ale też do tych, którzy projektują procedury i infrastrukturę nawigacyjną.

Praca Chasing Lightning jest dostępna bezpłatnie: arXiv:2606.03673. Rozdział trzeci — o właściwościach zakłóceń — jest zrozumiały bez zaawansowanej matematyki. Polecam.

Źródło: Clements Z.L., Kriezis A., Humphreys T.E. (2026). Chasing Lightning: Detecting, Characterizing, and Identifying a Powerful Space-Based GNSS Interference Source.


Opublikowano

w

, , ,

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *