Oczywiście nie trudno się domyśleć jakie było Centrum Polityki Komunikacji w tym opracowanym przez Ministerstwo Infrastruktury dokumencie, ale zauważono tam też istnienie sektora general aviation! LINK (od strony 161). CPK to temat na oddzielne wpisy (jestem generalnie za koncepcją CPK/CPL), ale myślę że przy okazji konstruowania tego planu przestały gdzieś po drodze zgadzać się słupki bo np.:
1. Do rynku usług lotniczych w Polsce wlicza się sprzedaż usług świadczonych przez personel latający na B3B. Dla wyjaśnienia w B2B są dwa podmioty współpracujące, a w B3B są już trzy tj: 1) linia lotnicza, 2) członek personelu i 3) pośrednik, relacje w takim trójkącie są skomplikowane. To co w innych krajach jest kosztem zatrudnienia, u nas jest też przychodem sektora lotniczego, bo bodajże tylko u nas możliwe jest, aby członek personelu latającego rejestrował dzialalność gospodarczą na PKD linii lotniczej (lub innego certyfikowanego usługodawcę lotniczego), wystawiał pośrednikom faktury za takie usługi, a kierownicy odpowiedzialni linii lotniczych zarządzali firmami personelu albo pośrednikami, a nie ko konkretnym ludźmi (pilotami, stewardessami).
2. Nie wiadomo do końca ilu pilotów i statków powietrznych jest w Polsce, gdyż usługi innych nadzorów są bardziej atrakcyjne (np. Czech) lub istnieją jakieś specyficzne wymagania np. polscy piloci największego polskiego przewoźnika Ryanair mają licencje irlandzkie. Ile jest lądowisk to chyba wie tylko prywatny serwis dlapilota.pl.
Trochę dużo niewiadomych 😏
3. Rozmiar sektora lotnictwa ogólnego (General Aviation – GA) w Polsce w przeliczeniu na PKB jak i liczbę mieszkańców w porównaniu do innych krajów Europy jest najdelikatniej mówiąc „bardzo skromny„.
Rząd zauważył, że:
„Sektor General Aviation jako całość nie był przedmiotem kompleksowej polityki publicznej. W konsekwencji ogranicza to możliwość dokonania szczegółowej analizy sektora do dobrowolnie pozyskanych danych i ograniczonych zasobów rejestrów i statystyki publicznej. Dostępne dane charakteryzują się również brakiem spójności metodologicznej. Celem realizacji Polityki Lotniczej konieczne jest przeprowadzenie dalszej pogłębionej analizy tego sektora, w tym w szczególności oceny możliwości funkcjonowania i rozwoju lotnictwa ogólnego m.in. w aglomeracji warszawskiej.”.
i postanowił zbadać co to za tajemnicze zwierzę jest to GA, a potem je ewentualnie „utuczyć„. Oczywiście, nie można zarzucić odchodzącemu rządowi całej odpowiedzialności za taki stan i chociaż nie padło tutaj rytualne „Wina Tuska„, to co by nie mówić poprzednie rządy też niewiele na tym polu (ugorze) zrobiły.
Jak zacząłem ten dokument czytać, to na początku poczułem jakby ktoś lał miód na moje serce, potem mój entuzjazm trochę opadł.
Ten „ambitny” plan zakłada:
1. Stworzenie na stronie ULC pliku z danym lotnisk, lądowisk. Już kolegów z dlapilota.pl „odpiłowano” z droneradaru, teraz rząd zamierza ich oskubać z kolejnego kawałka dostarczanej informacji.
2. Analizę regulacji i barier administracyjnych oraz obszary łamania regulacji przez użytkowników i propozycja adekwatnych rozwiązań. Chyba ktoś tu się poczuł do winny? —> LINK. Chyba komuś się znudziło szukanie „przestępców” przez Internet.
3. Rozwój małych lokalnych lotnisk i lądowisk dla GA. Nie wiem za czyje pieniądze, ale zamysł ze wszech miar słuszny. Może chodzi o to, aby w miejscowościach gdzie był/jest Orlik będzie też finansowane przez rząd lotnisko?
4. Analizę dostępności aglomeracji warszawskiej dla lotnictwa ogólnego, oczywiście nie ma tu decyzji o budowie „Babic II” na miarę naszych możliwości. Za to jest zdanie które zacytuję : „Z tego też względu winno się podjąć analizy mające na celu rozważenie nowej lokalizacji dla takiego lotniska oraz samej opłacalności takiego przedsięwzięcia„. Można wyrazić obawę, że druga część zdania jest tutaj kluczowa, bo do Baranowa podchodzono mniej księgowo, ale bardziej strategicznie.
Potem spojrzałem na ten dokument jeszcze bardziej krytycznie:
1. W wyniku tego planu za 7-17 lat (taka jest perspektywa planu) nasz rynek lotnictwa ogólnego zmniejszy się jeszcze bardziej w stosunku do innych krajów, bo my zaczynamy rozpoznawać coś, co u innych od dziesiątek lat już się rozwija.
2. Nawet Chat GPT lepiej niż rząd odpowiada na pytanie „Dlaczego rozwój lotnictwa ogólnego jest ważny dla rozwoju kraju?”, na koniec wpisu dołączyłem odpowiedź. Może gdyby ktoś odrobił taką lekcję, to plan byłby bardziej konkretny, ofensywny i byłaby większa szansa na wyjście z jego realizacją poza plik excella (pdf) na stronie ULC z lądowiskami.
3. Nie bariery administracyjne, ale polityka ministerstwa oraz nadzorowanego przez niego ULC, doprowadziła do takiego stanu jak mamy. To minister dawał cele urzędowi, które mogłyby być przedmiotem satyry. LINK. ULC wykorzystując słabości ministerstwa, kiwał je jak chciał., często zamiast nadzorem stawał się graczem na rynku (np. system egzaminowania, ocena biegłości językowej). Polskie środowisko lotnicze nie może w pełni korzystać z praw unijnych, bo „władze” stawiają prawo krajowe nad unijnym np. LINK1, LINK2. Nie wykorzystano w pełni ani jednej opcji jakie daje prawo europejskie LINK. Dziedziny lotnictwa objęte wyłącznie prawem krajowym są często traktowane bardziej rygorystycznie niż certyfikowane i z natury „poważniejsze” lotnictwo podlegające prawu UE.
4. Sektorowi lotnictwa należy przede wszystkim nie przeszkadzać. Należy zreformować ULC: przepala on państwowe pieniądze (bizantyjskie struktury , odporność na technologię, powielanie zasobów, nie ma nawet postawionych porządnych celów), w wielu przypadkach o których pisałem obniża bezpieczeństwo, wykorzystuje mętne prawo (sam w jego tworzeniu uczestnicy, a poprawiać nie ma ochoty) i kodeks postępowania administracyjnego do swoich partykularnych potrzeb, z pozycji lotniczej władzy ludowej (pisałem o tym pojęciu wcześniej) opędza się jak może przed natrętnymi petentami. Jeżeli ULC czegoś nie zablokuje, to na pewno spowolni, a czas to pieniądz i pozycja na rynku. Innym istotnym krokiem dla rozwoju jest przekazanie część kompetencji ULC, tym co mają pojęcie o tym co nadzorują —> LINK . Z żadnego prawa międzynarodowego nie wynika konieczność jednego kolosa na glinianych nogach zwanego „Władzą Lotniczą”.
Polskie lotnictwo potrzebuje reorganizacji nadzoru i wykorzystania potencjału jaki może stanowić dla gospodarki. Z jednookim ministerstwem (patrzącym jedynie w kierunku Baranowa) i zaciągniętym hamulcem postojowym o nazwie Urząd Lotnictwa Cywilnego (nazwa środowiskowa to Urząd AntyLotniczy) pojazd rozwoju całego sektora lotniczego daleko nie zajedzie.
Z tej mąki nie będzie chleba. Ktoś kto lotnictwo zwalczał nie będzie go budował. Na wysprzątanie owoców zaniechań w samym Prawie Lotniczym potrzeba sporo czasu i wysiłku. ULC i ministerstwo powinni umieć znajdować kompromis pomiędzy bezpieczeństwem, a rozwojem rynku. Na dzisiaj zajmują się nieudolnie tylko tym pierwszym kosztem drugiego. Absolutne bezpieczeństwo lotnicze można zapewnić likwidując latanie.
Z pewnością prezentowany przez odchodzący rząd plan nie jest szkodliwy, niewiele nowego on też wnosi, oprócz PRu, który jak słońce szkodzi w nadmiarze.
Poniżej wklejam pytanie i odpowiedź z Chat GPT (wersja tylko 3.5), może nowy rząd ten „dorobek” wykorzysta:

Dlaczego rozwój lotnictwa ogólnego jest ważny dla rozwoju kraju?
Rozwój lotnictwa ogólnego, czyli sektora obejmującego prywatne lotnictwo, ma także istotne znaczenie dla rozwoju kraju. Oto kilka powodów, dlaczego ten aspekt lotnictwa jest ważny:
-
Dostępność regionów:
- Lotnictwo ogólne, zwłaszcza lotnictwo sportowe, rekreacyjne i biznesowe, umożliwia dotarcie do obszarów, które mogą być trudno dostępne innymi środkami transportu. To z kolei wspomaga rozwój obszarów wiejskich, turystyki lokalnej i różnych przedsięwzięć lokalnych.
-
Elastyczność transportu:
- Lotnictwo ogólne umożliwia elastyczny i szybki transport na krótkie i średnie odległości. Prywatne samoloty mogą lądować na mniejszych lotniskach, co daje możliwość bezpośredniego dotarcia do miejsc, gdzie transport publiczny może być ograniczony.
-
Wsparcie dla przedsiębiorczości:
- Prywatne samoloty są często wykorzystywane przez przedsiębiorców do podróży służbowych. To pozwala na skrócenie czasu podróży i zwiększenie efektywności biznesowej, co przyczynia się do rozwoju sektora przedsiębiorczości.
-
Edukacja lotnicza:
- Rozwój lotnictwa ogólnego sprzyja edukacji lotniczej. Szkoły lotnicze, kluby lotnicze i szkolenia pilotów przyczyniają się do zwiększenia wiedzy z zakresu lotnictwa oraz kształcenia przyszłych pilotów i specjalistów branżowych.
-
Turystyka lotnicza:
- Lotnictwo ogólne może przyczynić się do rozwoju turystyki lotniczej, gdzie podróżowanie samolotem staje się atrakcją samą w sobie. Loty widokowe, imprezy lotnicze i różne formy rekreacji związane z lotnictwem mogą przyciągać zarówno lokalną społeczność, jak i turystów.
-
Tworzenie miejsc pracy:
- Rozwój lotnictwa ogólnego generuje miejsca pracy w różnych sektorach, takich jak obsługa naziemna, konserwacja samolotów, szkolenia lotnicze, produkcja sprzętu i akcesoriów lotniczych.
-
Społeczność lotnicza:
- Kultura lotnicza i społeczność związana z lotnictwem ogólnym mogą przyczynić się do budowy wspólnoty oraz promowania pasji i zainteresowań związanych z lataniem.
Podsumowując, rozwój lotnictwa ogólnego ma pozytywny wpływ na lokalne społeczności, przedsiębiorczość, edukację i turystykę, a także wspiera różnorodne dziedziny związane z lotnictwem.
Dodaj komentarz