Director of Flights, Flight Director i „idź do kwadratu” – czyli jak czytać polskie lotnictwo z perspektywy zagranicznego pilota

W polskim AIP można znaleźć zapisy typu:

„A representative of the Aerodrome Administration designates a Director of Flights during the planning phase of joint flights, solo flying training at the aerodrome performed on at least two aircraft, aeronautical competitions and parachute jumps.”

Polski pilot wie, że chodzi o Kierującego Lotami. To pojęcie funkcjonujące od lat w krajowym lotnictwie i opisane w polskich przepisach.

fd kier

Jednak zagraniczny pilot widzi określenie Director of Flights i zaczyna się zastanawiać, o co właściwie chodzi.

Sytuacji nie ułatwia fakt, że w lotnictwie istnieją już bardzo podobnie brzmiące terminy.

Większość pilotów zna Flight Director – system pokładowy wyświetlający komendy sterowania na sztucznym horyzoncie.

Istnieją również stanowiska takie jak Flight Operations Director czy Director of Operations.

Tymczasem polski Director of Flights nie jest ani urządzeniem pokładowym, ani dyrektorem operacyjnym linii lotniczej. Jest tłumaczeniem krajowej funkcji Kierującego Lotami.

Dla polskiego środowiska jest to oczywiste.

Dla pilota z zagranicy już niekoniecznie.

fd2

A potem jest jeszcze ciekawiej.

Pilot słyszy:

– „Idź na start.”

– „Spotkajmy się na starcie.”

– „Idź do kwadratu.”

Przy czym w ostatnim przypadku nie chodzi o potęgowanie liczby przez samą siebie, lecz o kwadrat sygnałowy.

kwadrat

Wiele takich pojęć funkcjonuje w Polsce od dziesięcioleci i są one całkowicie zrozumiałe dla lokalnego środowiska. Problem pojawia się wtedy, gdy próbujemy przedstawić je użytkownikowi, który nie dorastał w polskiej kulturze lotniczej.

start

Lotnictwo jest działalnością międzynarodową. Publikacje lotnicze powinny być zrozumiałe nie tylko dla tych, którzy od lat wiedzą, gdzie jest start, czym jest kwadrat i kto zostaje kierującym lotami.

Przestrzeń powietrzna jest dobrem wspólnym. Korzystają z niej użytkownicy z całej Europy. Dlatego warto zadawać pytanie, czy nasze publikacje i procedury rzeczywiście są tworzone z myślą o międzynarodowym odbiorcy.

Bo czasem wystarczy przeczytać „Director of Flights”, żeby zacząć się zastanawiać, czy chodzi o kierującego lotami, dyrektora operacyjnego, czy może jednak o Flight Director zamontowany w samolocie.

Nie buduje się nowoczesnego lotnictwa przez mnożenie lokalnych osobliwości i tłumaczenie ich światu. W ten sposób nie tworzy się europejskiego systemu – tworzy się lotniczy zaścianek. ✈️🌍


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *