Co ma piernik do wiatraka? Chyba nic, ale logika i ULC to są dwa zasadniczo różne tematy, zaś nasz ulubiony urząd potrafi wymyśleć zależności wprost nieprawdopodobne. Zacznijmy od tego, że Europejski Plan Bezpieczeństwa Lotniczego (EPAS) na lata 2023-2025, dedykuje część zadań właściwym organom krajowym, u nas ULC.
W EPAS pojawiło się następujące zadanie dla nadzorów krajowych:
„MST.0035 Oversight capabilities / focus area: fraud cases in Part-147„
Czyli „Możliwości nadzorcze / obszar zainteresowania: przypadki oszustw w organizacjach PART-147„
Jakie są oczekiwania EASA?
„Państwa członkowskie powinny podczas kontroli skupić się na ryzyku nadużyć, w tym dodając określone pozycje do list kontrolnych kontroli oraz gromadzenie danych na temat rzeczywistych przypadków nadużyć . Mogą wymieniać i udostępniać informacje w ramach współpracy ..”
Z kolei ULC w Krajowym Planie Bezpieczeństwa (KPB) na lata 2023-2025, żeby nic nie robić, uzupełnił treść zalecenia w sposób bardzo subtelny tj.:
„2.k) Oszustwa podczas egzaminów (m.in. w PART-147)”
o „m.in.” czym całkowicie zmienił sens zaleceń, które specyficznie odnosiły się do zagrożeń w organizacjach PART-147, w których mechanicy lotniczy mogą zdawać swoje egzaminy. Problem w chytry sposób rozmydlono/rozwodniono i zajęto się zasadniczo egzaminami w siedzibie ULC,
Wynik rozmydlenia – co ten wykres ma do organizacji PART-147?
„
|
Monitorowanie zagrożeń |
|
W ramach SPIs / w ULC mierzy się: – liczbę przypadków oszustw na podstawie danych Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej ULC z uwzględnieniem: – liczby wszystkich podchodzących do egzaminów |
„
„
|
Co jest celem działań |
|
Celem działań jest utrzymanie liczby przypadków prób oszukiwania na jak najniższym poziomie pomimo zwiększającej się liczby podejść do egzaminów. |
To już naprawdę uwłacza logice. Zakładając że procent zdesperowanych osób którzy ściągają jest mniej więcej taki sam z biegiem czasu, to wtedy jedyną metodą na osiągnięcie tego ambitnego celu jest zmiejszenie wykrywalności incydentów ściągania.
Kolejny raz należy zwrócić uwagę, na to, że w działaniach ULC, pojawia się Lotnicza Komisja Egzaminacyjna (w art. 99 ust 2 Prawa Lotniczego mowa jest tylko o Komisji Egzaminacyjnej). Takiego tworu nie ma zarówno i w Prawie Lotniczym, ani w strukturze organizacyjnej ULC. Tak jak pisałem ten mentalny relikt powinien zostać jak najszybciej zostać „zdelegalizowany”, a za użycie tego zwrotu powinno się karać dyscyplinarnie. ’LKE’ jest kojarzona właśnie z nadużyciami (była przedmiotem troski CBA) jak i z brakiem logiki. Teraz okazuje się, że zatruwa działanie Europejskiego Programu Bezpieczeństwa. Realnego bezpieczeństwa w naszym kraju również.



Dodaj komentarz