oig.vignfw1ddvy2lyoet5yh

Misja naszego krajowego nadzoru lotniczego w teorii, praktyce i ekologii…

 OIG.vignFw1DDvy2lyOET5yH

Misja instytucji stanowi fundamentalne wytyczne i cel dla których ona istnieje i funkcjonuje. Organy administracji państwowej mieć takowej misji nie muszą, ale skoro już nasz ulubiony urząd ją dobrowolnie wyartykułował to warto się jej nieco przyjrzeć. Może pomoże nam ona też zrozumieć  sens istnienia  tego urzędu.  Chyba trochę instynktownie wyczuwamy potrzebę krajowej administracji lotniczej, bo ktoś w końcu powinien przetwarzać nasze wnioski lub  pilnować przestrzegania prawa. W postrzeganiu urzędów dochodzi nam czynnik, który napędza świat czyli pieniądze. Nikt nie ma ochoty płacić za miernej jakości usługi publiczne lub tolerować sytuacji, że za płacone podatki ktoś przeszkadza mu w lataniu. Tzw. nadzór lotniczy nie jest instytucją lubianą, co najwyżej w niektórych krajach szanowaną, a jego rolę w lotniczym ekosystemie najczęściej przedstawia się tak jak na obrazku niżej:
Urząd Lotnictwa Cywilnego EASA

Przechodząc do konkretów…

Misja Urzędu Lotnictwa Cywilnego:

Działamy na rzecz bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju lotnictwa cywilnego w Polsce.

Bezpieczeństwo lotnicze to kompleksowy system norm, procedur i działań mających na celu zapewnienie jak najwyższego poziomu bezpieczeństwa w
lotnictwie cywilnym.
W tym momencie pojawia się zasadnicze pytanie czy rolą urzędu jest egzekwowanie ustalonych przez innych norm czy też również ich kreowanie. Naturalną wydaje się być odpowiedź, że tylko egzekwowanie, ponieważ „policjant” nie powinien pisać prawa, bo się na nim nie zna i nie po to został powołany. Podobnie z resztą rozróżnia się władzę ustawodawczą od wykonawczej, bo model „wszystko w jednym” się nie sprawdza i niesie ze sobą wiele zagrożeń. Urząd powinien w swoich działaniach być więc egzekutorem, a nie kreatorem norm bezpieczeństwa.  Z resztą jak  urzędnicy lotniczy coś wymyślą to często nie wiadomo czy z tego należy śmiać się czy płakać np. wystarczy spojrzeć na przyjęte przez organ wskaźniki bezpieczeństwa (SPI) dla lotnictwa ogólnego.  Mam wrażenie, że środowisku lotniczemu wystarczy już, że „interpretują” oni przepisy  (do czego nie jest nawet uprawniona EASA, ale wyłącznie TSUE) w celu ich egzekwowania w sposób daleki od zasad logiki i lotniczego doświadczenia. Bądźcie czujni, jak usłyszycie, że z „przepisów wynika”, to w praktyce może oznaczać  zupełnie coś innego niż w tych przepisach jest napisane.  Najmniej narażeni na skutki urzędniczego kreowania norm i przepisów w zakresie standardów bezpieczeństwa są obszary objęte prawem UE, aczkolwiek i tutaj bywają przypadki bojkotu tego prawa przez nasz ulubiony urząd i kreowania własnych i rzekomo lepszych norm o czym pisałem chociażby we wpisie o ocenianiu biegłości językowej kierowców lotniskowych. EASA niejako wdraża za kraje członkowskie normy i rekomendacje ICAO, co nie jest jasne dla wszystkich urzędników, którzy mają czasami ochotę według uznania i kiedy chcą „wdrażać” bezpośrednio obowiązujące przepisy prawa UE.
Całkowite bezpieczeństwo lotów urząd może nam zapewnić tylko przez zakaz latania, ale perspektywa doczekania emerytury w urzędzie byłaby też wtedy znikoma. 😀
 
Drugim słowem kluczem misji jest tzw. zrównoważony, rozwój. Pojęcie to pojawiło się u schyłku poprzedniego wieku i oznacza zasadniczo trwały rozwój rozwój społeczno-ekonomiczny
współczesnych społeczeństw, polegający na zaspokajaniu ich potrzeb w
taki sposób, aby nie zmniejszać możliwości zaspokajania potrzeb
przyszłym pokoleniom. 

Rozwój zrównoważony w lotnictwie odnosi się do podejścia, które ma na celu osiągnięcie równowagi między względami ekonomicznymi, społecznymi i środowiskowymi w tym sektorze. Głównym celem rozwoju zrównoważonego w lotnictwie jest minimalizowanie negatywnych wpływów lotnictwa na środowisko naturalne, społeczeństwo i gospodarkę, jednocześnie umożliwiając dalszy wzrost i rozwój tego sektora.

OIG.xxd6zDOivA4H65kSGzGs

 

Podstawowe aspekty rozwoju zrównoważonego w lotnictwie obejmują:

  1. Efektywność energetyczna i emisje gazów cieplarnianych: Rozwój zrównoważony w lotnictwie dąży do zmniejszenia zużycia paliwa przez samoloty oraz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, takich jak dwutlenek węgla (CO2) i tlenki azotu (NOx).

  2. Hałas: Redukcja hałasu generowanego przez lotniska i samoloty ma na celu minimalizację wpływu hałasu na mieszkańców obszarów wokół lotnisk oraz zmniejszenie zakłóceń spowodowanych hałasem.

  3. Ochrona powietrza i jakość powietrza: Rozwój zrównoważony w lotnictwie dąży do zmniejszenia emisji substancji szkodliwych dla jakości powietrza, takich jak tlenki azotu i inne zanieczyszczenia.

  4. Zrównoważona infrastruktura: Obejmuje projektowanie i zarządzanie lotniskami w sposób umożliwiający minimalny wpływ na środowisko naturalne oraz skuteczne wykorzystanie zasobów.

  5. Społeczne aspekty: Rozwój zrównoważony w lotnictwie uwzględnia również wpływ na lokalne społeczności, takie jak tworzenie miejsc pracy, dialog z mieszkańcami i promowanie edukacji w dziedzinie lotnictwa.

  6. Innowacje technologiczne: Kontynuowanie badań i innowacji w dziedzinie lotnictwa ma na celu opracowywanie bardziej efektywnych i ekologicznych rozwiązań, takich jak nowe technologie napędowe czy bardziej efektywne konstrukcje samolotów.


    BRAWO!!! Na pierwszy rzut oka wszystko to brzmi pięknie. Większość czytelników zapewne sądziła, że Prezes ULC jest ślepym egzekutorem swoich kompetencji zapisanych w Artykule 21 Ustawy Prawo Lotnicze, a tutaj okazało się, że poszedł on dalej i niejako z własnej inicjatywy postanowił też zadbać o naszą przyszłość. Patrząc przez pryzmat prawa unijnego, to nasz ulubiony organ postanowił skoncentrować się na jednym z 10 celów tego prawa wymienionym w Art. 1 ust. 2 lit. c) Rozporządzenia Bazowego uchwalonego przez Parlament Europejski (1139/2018) tj. wniesieniem wkładu w zapewnianie wysokiego, jednolitego poziomu ochrony środowiska. 
    Jak wiadomo współczesne lotnictwo przyjazne środowisku nie jest i im więcej latania, to środowisko na tym cierpi. Ktoś w końcu postawił, że zrobi z tym porządek.


    OIG.J32U.hP3K6tANmpIuHv6


    Jakie zrównoważony rozwój ma znaczenie w praktyce organu? Na pewno nie będzie on wspierał latania po kręgu na Babicach samolotami emitującymi trujące spaliny i doprowadzających do szału mieszkańców okolicznych osiedli. Podobnie nasze dobra w postaci parków narodowych zasługują na szczególną ochronę, bo nawet bezsilnikowy statek powietrzny może przecież rozpraszać proces delektowania się pięknem przyrody. Tłumaczy to poniekąd postawę urzędu w tych ostatnio dyskutowanych szeroko sprawach. Nie ma tu złej woli organu, który misję ogłosił już dawno temu, a jakoś chyba nikt nie zapytał co ona oznacza w praktyce. Obiecano – dotrzymano  – ślepi w karty nie grają😁 

    Z kolei organ deklaruje wspieranie projektów z wykorzystaniem samolotów elektrycznych lub z napędem wodorowym wykonujących operacje z dala o skupisk ludzkich i wartych ochrony dóbr przyrody. Wybierzmy przyszłość. 
    To się nie dzieje? Gdyby się nie działo, to oznaczałoby to, że misja ULC jest tylko zagrywką PR i ma charakter wyłącznie dekoracyjny.

    Warto też, aby Prezes ULC podjął inicjatywy, które przyniosłyby dalsze korzyści naszej Matce Ziemi i kieszeniom podatników, ale już na własnym podwórku np:
    – Egzaminowanie w wielu miejscach kraju (nie koniecznie na uczelniach) na licencje EASOwskie i przez ośrodki lub internet na licencje krajowe, świadectwa kwalifikacji oraz z biegłości językowej. Skupiony w jednym miejscu ślad węglowy jaki zostawiają kandydaci jeżdżący na egzamin do siedziby urzędu na ulicę Flisa w Warszawie jest znaczący. 
    – Zautomatyzowanie urzędu na poziomie mniej więcej takim jak nasz dostojny urząd zapewnił droniarzom. Mogą to być elektroniczne szkolenia i egzaminy dla świadectw kwalifikacji, elektroniczne licencje, wnioski online z funkcją weryfikacji danych itp. Póki co urząd wspiera bardziej gospodarkę drzewną niż cyfrową.
    – Ograniczenie grasowania pojazdów służbowych urzędu  po Polsce będących przedmiotem dowcipów/relacji na Baranów Memport . Można to robić na wiele sposobów np. audyty online, oddanie części nadzoru branżowym organizacjom, połączone kontrole audyty/kontrole specjalistów/inspektorów mających kompetencje w więcej niż jednym organizacyjnym obszarze urzędu, np. egzaminowanie/ośrodki szkolenia i operacje lotnicze. 

    Podsumowując…

    Niestety, ale odnoszę wrażenie, że przy misji jak wyżej lotnictwo ogólne w Polsce w dotychczasowej formie ma małe szanse rozwoju,  a przyczynia się ono przecież do lokalnego rozwoju, edukacji, dostępu do odległych miejsc oraz rozwoju technologii lotniczych.

     

    Jeżeli misja jest tylko działaniem z zakresu Public Relations to niedobrze, a jeżeli nie jest to tylko zabieg PR to jeszcze gorzej. 

     

    Podstawową powinnością instytucji państwowych jest jednak obsługa interesów obywateli.

OIG.y4OSzBWBIH6Zwk9LNdX9



Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *