W
Polsce nie trzeba łapówek, by lotnictwo cywilne stało się polem do
korupcji. Wystarczy, że przepisy zawierają sformułowania typu „Prezes może…”, nie określają terminów ani obowiązku wydania decyzji. W ten sposób urzędnicy zyskują legalne narzędzia do blokowania konkurencji, faworyzowania wybranych firm lub paraliżowania karier – wszystko bez odpowiedzialności.
1. „Prezes może” – czyli furtka do arbitralnych decyzji
W Prawie lotniczym dziesiątki przepisów zaczynają się od słów „Prezes Urzędu może…”, ale nie precyzują:
-
kiedy ma podjąć decyzję,
-
na jakich zasadach,
-
dlaczego może odmówić.
Przykłady:
-
Art. 50 ust. 1: „Prezes może zezwolić na lot statku bez ważnego świadectwa zdatności…” – ale nie musi.
-
Art. 56 ust. 4: „Prezes może uznać zezwolenie za wygasłe…” – ale nie ma obowiązku.
Efekt? Pełna uznaniowość. Urzędnik decyduje nie na podstawie prawa, lecz własnego „widzimisię”.
2. Brak decyzji = brak praw. Mechanizm „Odmowy Przez Zwłokę” (OPZ)
W polskim systemie prawnym obowiązuje niebezpieczna zasada: jeśli przepis wyraźnie nie stanowi, że dana czynność musi zakończyć się decyzją administracyjną,
urząd uważa, że może działać w prawnej próżni. Przykładowo, Prawo Lotnicze nie
wspomina wprost o obowiązku wydania decyzji administracyjnej dla certyfikatu egzaminatora, wpisu biegłości językowej itd.. – co ULC
interpretuje jako przyzwolenie na:
✔️ Wieczną zwłokę
-
Brak terminu = sprawy mogą „wisieć” latami
-
Formalnie postępowanie „trwa”, choć dokumenty leżą w szufladzie
✔️ Fikcyjne kontakty
-
„Dzwoniliśmy” (brak logów w systemie)
-
„Wysłaliśmy maila” (który „zaginął” w cyberprzestrzeni)
-
„Doręczyliśmy pismo” (choć petent nigdy go nie otrzymał)
Skutek:
-
Firmy tracą szanse rynkowe przez celową zwłokę.
-
Osoby ubiegające się o niektóre „uprawnienie” czekają latami.
-
Nie wiadomo, kto blokuje sprawę i dlaczego.
3. Procedury certyfikacyjne: korupcja w białych rękawiczkach
Rozporządzenie z 2020 r. o certyfikacji zawiera przepisy, które umożliwiają manipulacje:
-
Brak terminów – urząd może przeciągać proces bez konsekwencji.
-
§ 15: „Prezes może uzgodnić z wnioskodawcą nowy termin” – ale nie ma kryteriów, kiedy to robić.
-
§ 16: Brak obowiązku niezwłocznego działania nawet po spełnieniu wymagań.
Dlaczego to problem?
-
Urząd może faworyzować wybrane firmy, szybko załatwiając ich sprawy.
-
Inni czekają miesiącami na każdy krok.
-
Sądy i NIK nie mogą tego skutecznie kontrolować.
4. Komisje egzaminacyjne: relikt przeszłości czy narzędzie kontroli?
Art. 99 Prawa lotniczego utrzymuje komisje egzaminacyjną, choć:
-
Egzaminy teoretyczne są komputerowe, a praktyczne prowadzą niezależni egzaminatorzy.
-
W UE nie ma takich komisji – egzaminatorzy są odseparowani od urzędów.
Po co więc komisje w Polsce?
-
To narzędzie do kontroli, kto zostanie dopuszczony do zawodu.
-
Prezes ULC dowolnie wybiera członków, tworząc zamknięte kręgi powiązań.
5. Jak naprawić system? Konkretne rozwiązania
-
Likwidacja uznaniowości
-
Zamiana „Prezes może” na „Prezes jest zobowiązany” tam, gdzie to możliwe.
-
-
Obowiązkowe terminy
-
Maksymalnie 30 dni na wstępną ocenę, 60 dni na decyzję.
-
-
Jawność
-
Publikacja listy pełnomocników Prezesa i ich kompetencji.
-
-
Likwidacja komisji egzaminacyjnej (Art. 99)
-
Egzaminy w ręce niezależnych egzaminatorów , szkolonych w ośrodkach szkolenia, jak w UE. ULC ma ich tylko nadzorować.
-
-
Kontrola nadużyć
-
Możliwość skargi do sądu już na etapie zwłoki etapu.
-
Podsumowanie: Dlaczego to ważne?
Obecny system:
✔️ Narusza zasadę równości – faworyzuje „swoich”.
✔️ Hamuje rynek lotniczy– firmy zależne od kaprysów urzędników.
✔️ Naraża Polskę na zarzuty o łamanie standardów UE.
Potrzebna jest reforma – nie po to, by utrudniać pracę urzędnikom, ale by chronić obywateli przed nadużyciami.
Disclaimer: Większość pracowników ULC to uczciwi fachowcy. To wadliwy system wystawia ich na podejrzenia.
Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏


Dodaj komentarz