O mnie
Przepisy lotnicze okiem praktyka
Janusz Boczoń. Jak wielu pilotów zaczynałem od skoków ze spadochronem, potem były szybowce, następnie samoloty: od tych „małych” na lądzie i wodzie, po większe jak ATR42/72, Boeing 737 czy w końcu Boeing 787 Dreamliner.
W tzw. lotnictwie ogólnym uzyskałem również certyfikaty instruktora i egzaminatora oraz licencję mechanika. Szkoliłem się i latałem zarówno w kraju, jak i za granicą, co dało mi szansę na porównanie naszej szarej lotniczej rzeczywistości do tych innych, przeważnie lepszych.
Kilka lat pracowałem też w krajowym nadzorze lotniczym.
Wpisy na blogu są prywatną opinią autora. Za każdym razem proszę o prześledzenie aktualnej wersji stosownych przepisów. Blog może zawierać niebezpieczne skróty myślowe.
